Tragedia rozegrała się 22 sierpnia w późnych godzinach popołudniowych na ulicy Solnej w Krakowie. Mateusz i Klaudia szli chodnikiem, prowadząc wózek, w którym znajdował się ich synek – ośmiomiesięczny Oliwier. W pewnym momencie w pieszych uderzył samochód marki Volkswagen, kierowany przez Huberta B. Niestety, rodzice Oliwiera zmarli w szpitalu. Z kolei chłopiec po dłuższej hospitalizacji trafił pod opiekę rodziny.
Hubert B., który jechał z trzema innymi osobami swoim autem, trafił do aresztu. Mężczyzna był trzeźwy w momencie zdarzenia, ale w miejscu, gdzie ograniczenie wynosi 30 km/h, jechał około 70 km/h. Sprawca tragedii przebywa w areszcie. Jak informowała we wtorek Wirtualna Polska, prokuratura czeka na opinię biegłego, który bada czarne skrzynki w Volkswagenie. Może się ona pojawić na dniach.
Tragedia w Krakowie. Miasto informuje o zmianach na Solnej
Tymczasem władze przekazały na oficjalnym profilu miasta Krakowa, że na ulicy Solnej, gdzie doszło do zdarzenia, wprowadzono zmiany.
"Dziś (16.09) na ul. Solnej zamontowano elastyczne słupki pomiędzy progami zwalniającymi. To kolejne rozwiązanie mające poprawić bezpieczeństwo w miejscu, w którym 22 sierpnia doszło do tragicznego wypadku." – czytamy we wpisie.
Jak przekazał magistrat, od 4 września na Solnej obowiązuje nowa, stała organizacja ruchu – zamontowano tam progi zwalniające typu "poduszkowego". "W kolejnych dniach okazało się, że część kierowców omijała je środkiem jezdni, przekraczając przy tym podwójną linię ciągłą. Policja odnotowała w tym miejscu wykroczenia związane m.in. z takim sposobem jazdy" – czytamy w komunikacie miasta.
Zamontowane słupki mają pomóc uniemożliwić omijanie progów między ich poszczególnymi elementami.
Przypomnijmy, że mieszkańcy i radni z Krakowa od lata starali się o wprowadzenie zmian na ulicy Solnej. Jest to droga, na której bardzo często dochodziło do przypadków nieodpowiedzialnego zachowania kierowców szczególnie drogich, sportowych aut.
– Cały ten kwartał jest od lat znany z tego, że tam są piraci drogowi. Jadą Limanowskiego, Kalwaryjską i skręcają w prawo w Brodzińskiego, tam jest pierwszy punkt zapalny. Potem jadą Nadwiślańską i skręcają albo w prawo na plac Bohaterów Getta, albo w lewo, w ulicę Solną. Dalej jadą w stronę Zabłocia i tam kontynuują swój rajd, popisówkę, podczas której strzelają z wydechów i przekraczają prędkość wśród rodziców spacerujących z wózkami – mówił w rozmowie z TVN 24 Maciej Fijak, radny dzielnicy Podgórze.
Pomimo apeli i złożonego formalnie wniosku w maju 2024 r. żadnych zmian na ulicy Solnej nie wprowadzono.