"Dajcie spokój". Takie słowa o Rosjanach. Nie uważa, że są zagrożeniem

Geopolityk George Friedman uważa, że Polska to regionalne mocarstwo, które nie musi obawiać się Rosji. Ekspert wskazuje, że Rosjanie nie byli w stanie zająć Kijowa i nie mają najmniejszych szans na podbicie Warszawy. Zdaniem Friedmana na punkcie Rosji panuje "neuroza", która musi się skończyć.

Amerykański ekspert nie uważa, żeby Putin i jego ludzieAmerykański ekspert nie uważa, żeby Putin i jego ludzie byli zagrożeniem dla Polski
Źródło zdjęć: © PAP | ALEXANDER KAZAKOV / SPUTNIK / KREMLIN POOL
Marcin Lewicki

George Friedman to amerykański geopolityk, założyciel think tanku Geopolitical Futures i były szef Stratforu. Specjalizuje się w analizach wywiadowczych, geopolitycznych i dotyczących sytuacji międzynarodowej. W rozmowie z "Faktem" ekspert wprost przyznał, że jego zdaniem Polska jest regionalnym mocarstwem.

W tym momencie jest najważniejszym mocarstwem regionalnym. Nie jest supermocarstwem. Supermocarstwo to coś, co może działać globalnie. Nawet Chiny nie są supermocarstwem. Nie są w stanie działać na Atlantyku i tak dalej - powiedział "Faktowi" Friedman.

Geopolityk uważa, że Polska nie powinna obawiać się wycofania amerykańskich sił z Europy, bo te zostaną przesunięte w kierunku granic z Ukrainą, aby chronić wschodnią flankę NATO. Friedman odniósł się też do rosyjskich zapowiedzi, że są w stanie zdobyć Warszawę w trzy dni (doradca Władimira Putina Nikołaj Patruszew stwierdził, że w razie wojny Rosja zniszczy polską państwowość w ciągu 2-3 dni).

Amerykanin wskazał w rozmowie z "Faktem", że Rosjanie nie byli w stanie zająć Kijowa, a prawie pięcioletnia wojna toczy się przy rosyjskiej granicy. Friedman nie uważa, że Rosja jest potęgą.

Rosja nie jest znaczącą potęgą. Byli znaczącą potęgą. Mogliby, w niezbyt bliskiej przyszłości, znów się nią stać. Ale w tej chwili to państwo upadłe. To, że nie byli w stanie zająć Ukrainy, oznacza, że nie mają żadnych szans na okupację Polski. Inwazja jest nie do pomyślenia - mówi wprost ekspert w rozmowie z dziennikarzami "Faktu".

Jednocześnie George Friedman wskazuje, że może dochodzić do rosyjskich prowokacji. Przestrzega jednak przed psychozą związaną z działaniem Rosjan.

Rosjanie nie zdołali zająć Kijowa. Dajcie spokój. To wojna, która trwa już prawie cztery lata. Ta neuroza na punkcie Rosji musi się skończyć, bo rzeczywistość jest inna. Rzucili w tę wojnę wszystko, co mieli, i przegrali - zaznaczył geopolityk
Wybrane dla Ciebie