Mama pobitej Ukrainki ujawnia: "Usłyszeli, że ma ukraiński akcent"

Na wrocławskim Zakrzowie, w biały dzień, doszło do pobicia młodej pary z Ukrainy. - Wrócili ze szpitala ok. godz. 2.00. Anastazja ma szwy na szyi i uchu. Ma mocno poobijaną twarz - mówi o2.pl Karina Kitsai, matka poszkodowanej dziewczyny. Z jej relacji wynika, że powodem pobicia miał być ukraiński akcent.

Brutalne pobicie we WrocławiuBrutalne pobicie we Wrocławiu
Źródło zdjęć: © Facebook, Karina Kitsai
Aneta Polak

Do brutalnego pobicia doszło w niedzielę, 26 lipca, w okolicy pętli autobusowej przy ulicy Okulickiego we Wrocławiu. Karina Kitsai, mama pobitej dziewczyny, opublikowała w mediach społecznościowych nagranie z całego zajścia.

Na filmie widać, że do pary początkowo podbiegli dwaj mężczyźni, później dołączył do nich trzeci agresor.

Mężczyźni bili i kopali 21-letniego Maksyma - nawet wtedy, gdy ten upadł na ziemię. Potem zaatakowali również Anastazję. Co szokujące, całemu zajściu przyglądały się dwie kobiety. Z nagrania wynika, że jedna z nich odjechała później z jednym ze sprawców.

"Usłyszeli, że ma ukraiński akcent"

Jak słyszymy - agresorzy mieli zaczaić się na parę, która robiła zakupy w miejscowym sklepie.

Wczoraj moja córka została zaatakowana przez trzech mężczyzn. Robiła zakupy w sklepie. Mężczyźni usłyszeli, że ma ukraiński akcent i zaczęli ją wyzywać od "ukraińskiej sz****" i jeszcze gorszymi słowami - relacjonuje nam Karina Kitsai, matka pobitej dziewczyny. - Później para wyszła na ulicę. Tam czekali już mężczyźni. Zaczął się konflikt. Mężczyźni zaczęli bić Maksa i Anastazję, tak jak widać na nagraniu - dodaje kobieta.

Para wróciła ze szpitala ok. godz. 2.00. Młoda kobieta została dotkliwie pobita.

Anastazja ma szwy na szyi i uchu. Ma poobijaną twarz. Ma zasinienia na plecach, rękach i nogach. Dostała kroplówkę - mówi nam mama 20-latki.

Jak dodaje, również chłopak "jest w nienajlepszym stanie" i "ma opuchniętą głowę".

Wykonano rezonans magnetyczny, Dzięki Bogu nie mają wstrząśnienia mózgu - mówi pani Karina, nie kryjąc łez.

Wcześniej kobieta zaapelowała o pomoc w mediach społecznościowych.

Jako matka nie potrafię opisać bólu i strachu, które teraz przeżywam. Błagam wszystkich ludzi o udostępnienie tego posta. Proszę szczególnie Polaków o pomoc w nagłośnieniu tej sprawy. Nie pozwólmy, aby taka tragedia została przemilczana. Chcę, aby sprawcy zostali odnalezieni i ponieśli odpowiedzialność za to, co zrobili - napisała.

Nagranie jest dostępne w mediach społecznościowych. Nie publikujemy go jednak ze względu na jego brutalny charakter.

Policja szuka sprawców

O sprawie została powiadomiona policja. W rozmowie z Wirtualną Polską rzecznik wrocławskiej policji podkomisarz Aleksandra Freus potwierdziła, że atak miał podłoże narodowościowe.

Trwają intensywne czynności w celu zatrzymania trzech sprawców - przekazała WP podkom. Aleksandra Freus.
Wybrane dla Ciebie