Marek Dunin-Wąsowicz nie żyje. Był członkiem Szarych Szeregów

Marek Dunin-Wąsowicz zmarł w środę, 21 października, w wieku 100 lat. Był więźniem Pawiaka i obozu koncentracyjnego Stutthof, dziennikarzem, autorem książek historycznych oraz świadkiem historii. Smutną wiadomość przekazało Muzeum Stutthof w Sztutowie.



c Zmarł Marek Dunin-Wąsowicz. Miał 100 lat
Źródło zdjęć: © Facebook, Muzeum Stutthof
Agnieszka Potoczny-Łagowska

Jak przypomina TVN24, Marek Dunin-Wąsowicz urodził się 24 marca 1926 r. w Warszawie. Dorastał na Żoliborzu w rodzinie związanej z przedwojenną Polską. Jego ojciec służył w Legionach Polskich, a matka pracowała jako sekretarka Aleksandry Piłsudskiej, drugiej żony Józefa Piłsudskiego i matki chrzestnej Marka. Miał starsze rodzeństwo: Zofię, Janinę i Krzysztofa.

Zmarł Marek Dunin-Wąsowicz. Miał 100 lat

Po wybuchu II wojny światowej rodzina, zgodnie z zaleceniami władz, ruszyła na wschód. Po wkroczeniu Armii Czerwonej bliscy wrócili do Warszawy i zaangażowali się w działalność konspiracyjną. Dunin-Wąsowicz należał do Szarych Szeregów, a następnie służył w Armii Krajowej, w pułku "Baszta".


DLA CIEBIE
HUAWEI Pura - poznaj nowy smartfon

Rodzina uczestniczyła również w pomocy prześladowanym Żydom. Brat Marka, Krzysztof, współpracował z Władysławem Bartoszewskim i działał w "Żegocie". Po latach matka oraz brat Dunin-Wąsowicza otrzymali medale Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.

Ojciec Marka został dwukrotnie zatrzymany przez Gestapo i osadzony na Pawiaku. W kwietniu 1944 r. Niemcy zabrali z domu także jego żonę i synów. Bracia trafili następnie do KL Stutthof.

Ucieczka z Marszu Śmierci

Jak przypomina TVN24, w styczniu 1945 r., podczas Marszu Śmierci, Marek i Krzysztof uciekli z kolumny więźniów. Jak wynika z opisu rozmowy z Dunin-Wąsowiczem zamieszczonego przez Archiwum Instytutu Pileckiego, pomogła im Truda, poznana przypadkiem w Stutthofie członkini żeńskiego oddziału Hitlerjugend. Później opiekę nad braćmi przejęła kaszubska rodzina Heblów.

Po zakończeniu wojny wrócili do Warszawy. Doświadczenia z okresu okupacji i pobytu w obozie miały później istotne miejsce w publicznej działalności Marka Dunin-Wąsowicza.

Dziennikarz i świadek historii

Po wojnie Dunin-Wąsowicz pracował jako dziennikarz, między innymi w "Życiu Warszawy" i "Rzeczpospolitej". Pisał również książki historyczne, w tym "Zamach na Kutscherę". Angażował się w działalność stowarzyszeń kombatanckich i opowiadał o własnych przeżyciach obozowych.

W maju 2019 r., podczas obchodów 74. rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego Stutthof, mówił o potrzebie przypominania zbrodni oraz ostrzegania przed nienawiścią i propagandą. Podkreślał, że byli więźniowie mają obowiązek przekazywać kolejnym pokoleniom pamięć o tym, co wydarzyło się podczas wojny.

Nie chcemy, aby tamte tragiczne lata przeszłości przemieniły się w teraźniejszość. (...) Trzeba o tym wszystkim mówić, przypominać i przestrzegać – mówił w 2019 r. Marek Dunin-Wąsowicz, co cytuje TVN24.
Wybrane dla Ciebie