Skatował dostawcę pieczywa. Użył kija bejsbolowego

Do wstrząsającej zbrodni doszło w październiku 2020 r. przed jednym ze sklepów w Jaworniku Polskim na Podkarpaciu. Adam Sz. zakatował wówczas 60-letniego dostawcę pieczywa. Zrobił to, używając kija bejsbolowego. W czwartek Sąd Najwyższy oddalił kasację obrony w tej sprawie. Oznacza to, że kara dożywocia dla sprawcy jest wreszcie ostateczna – po sześciu latach od zabójstwa.

Sprawca skatował 60-latka kijem bejsbolowymSprawca skatował 60-latka kijem bejsbolowym
Źródło zdjęć: © Getty Images
Aneta Polak

Jak podaje PAP, postępowanie wróciło na wokandę SN, ponieważ już raz wyrok dożywocia dla Adama Sz., trzydziestokilkuletniego mężczyzny, został uchylony przez Sąd Najwyższy z powodu zasiadania w składzie II instancji sędziego mianowanego po 2017 r. Sąd apelacyjny przed ponad rokiem ponownie orzekł w sprawie dożywocie, zaś w czwartek SN rozpoznał kasację obrony od strony merytorycznej.

Poza pierwszym uderzeniem, które powaliło napadniętego i pozbawiło możliwości jakiejkolwiek obrony, (sprawca) zadawał kolejne ciosy seriami. Przerywał bicie, obchodził samochód, wracał, przeszukiwał ubranie leżącego i dalej uderzał – mówił w uzasadnieniu czwartkowego orzeczenia SN sędzia Eugeniusz Wildowicz.

DLA CIEBIE
HUAWEI Pura - poznaj nowy smartfon

Dodał, że zachowanie sprawcy pozwalało przyjąć, iż działał z bezpośrednim zamiarem pozbawienia życia.

Atak przed sklepem w Jaworniku Polskim

Do napaści doszło 19 października 2020 r. około godz. 3 nad ranem. Wojciech G. przywiózł wtedy pieczywo do sklepu w Jaworniku Polskim. Adam Sz. zaatakował go od tyłu, uderzając kijem bejsbolowym w tył głowy. Mężczyzna upadł po pierwszym ciosie, ale napastnik kontynuował okładanie kijem. Zadał ofierze kilkanaście uderzeń w głowę, twarz i tułów.

Po ataku Adam Sz. przeszukał kieszenie ofiary, a następnie odjechał samochodem dostawcy wraz z przewożonym towarem. Jak informowano, chciał wykorzystać auto do ucieczki za granicę. Mężczyzna był wcześniej karany za kradzież z włamaniem i rozbój.

Ciężko ranny Wojciech G. został znaleziony w pobliżu sklepu. Pomoc nadeszła przypadkiem, około 20 minut po napaści. Poszkodowany zmarł półtora miesiąca później w wyniku odniesionych obrażeń.

Monitoring pomógł ustalić sprawcę

Przebieg napadu zarejestrowała kamera sklepowa. Napastnik miał zakrytą twarz, co utrudniało jego rozpoznanie, jednak policjanci ustalili jego tożsamość i zatrzymali go jeszcze tego samego dnia.

Funkcjonariusze ze Zgorzelca namierzyli skradziony samochód na autostradzie A4, gdy jechał w stronę Dolnego Śląska. W pojeździe znaleźli kij bejsbolowy.

W grudniu 2021 r. Sąd Okręgowy w Przemyślu skazał Adama Sz. na dożywocie. Sąd Apelacyjny w Rzeszowie utrzymał – w zasadniczym zakresie – ten wyrok. Usunął jednak z opisu czynu określenie dotyczące działania ze szczególnym okrucieństwem, pozostawiając karę dożywotniego pozbawienia wolności.

Obrona skierowała kasację do SN, który w styczniu 2025 r. wyrok II instancji uchylił. Wówczas jednak SN nie rozpoznawał kasacji od strony merytorycznej, a powodem skierowania sprawy ponownie do sądu apelacyjnego był fakt orzekania w sprawie w II instancji przez sędziego mianowanego po 2017 r.

Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Apelacyjny w Rzeszowie w czerwcu 2025 r. ponownie orzekł karę dożywocia. Obrona złożyła kolejną kasację, która trafiła do SN w lutym 2026 r. Argumentowała, że zamiar zabójstwa został przypisany Adamowi Sz. bez wystarczających podstaw.

Pozostawienie przez sprawcę żywego pokrzywdzonego nie może samo w sobie świadczyć o zamiarze, z jakim sprawca działał, w tym o braku zamiaru zabójstwa. To, z jakim zamiarem sprawca działa, a jaki osiąga skutek tego działania, to są dwa różne zagadnienia – wyjaśnił sędzia Wildowicz.

Sąd Najwyższy oddalił kasację, a kara dożywotniego pozbawienia wolności stała się ostateczna.

Wybrane dla Ciebie