W Berlinie doszło do zamachu podczas Parady Równości. 21-letni Abdul B. miał wjechać samochodem w uczestników wydarzenia, a następnie zaatakować część z nich nożem. W wyniku ataku zginęła kobieta, a 29 osób zostało rannych. Pochodzący z Libanu mężczyzna został zastrzelony na ogródkach działkowych przez policję. Obława trwała kilkanaście godzin.
Z informacji "Bilda" wynika, że ofiarą jest 65-letnia kobieta z Warszawy. Przyjechała na Paradę Równości do Berlina z córką. Kobieta nie została jeszcze ostatecznie zidentyfikowana.
Zgodnie z informacjami dziennika, zwłoki pozostaną w berlińskiej medycynie sądowej do czasu oficjalnego potwierdzenia tożsamości. Dopiero potem ciało ma zostać wydane rodzinie i przekazane do pochówku.
Kobieta z Warszawy była jedyną ofiarą śmiertelną ataku. Jej córka przeżyła atak, ale odniosła obrażenia. Trafiła do szpitala.
21-latek miał libańskie korzenie. Interesował się działalnością Państwa Islamskiego. W ostatnich latach miał się zradykalizować.