Najważniejsze informacje
- Mężczyzna przyleciał rejsem z Grecji do Warszawy i po lądowaniu został zatrzymany przez Straż Graniczną.
- Weryfikacja wykazała, że mógł posługiwać się 39 innymi danymi osobowymi, a wpisy na jego temat pojawiały się m.in. we Francji i w Niemczech.
- Tego samego dnia wydano decyzję o powrocie oraz 10-letni zakaz ponownego wjazdu do Polski i pozostałych państw obszaru Schengen.
Na Lotnisku Chopina w Warszawie zatrzymano Gruzina, który przyleciał do Polski z Grecji. Funkcjonariusze Straży Granicznej oraz Centralnego Biura Śledczego Policji wcześniej otrzymali informację, że mężczyzna może mieć status tzw. "wora w zakonie" (złodziej w prawie). Po jego przylocie rozpoczęto szczegółową kontrolę.
Sprawdzenie danych w systemach Straży Granicznej przyniosło kolejne ustalenia. Okazało się, że Gruzin figuruje w bazach pod kątem możliwości posługiwania się innymi danymi osobowymi.
Służby ustaliły, że mężczyzna mógł korzystać aż z 39 innych danych. Wcześniejsze wpisy dotyczące tych danych pojawiły się także w systemach służb francuskich i niemieckich.
WIDEORodzice z dzieckiem na rowerku wodnym. Nie byli w stanie samodzielnie dopłynąć do brzegu.
Francuskie służby wskazywały na wcześniejszy wyrok skazujący za przestępstwo zagrożone karą co najmniej roku pozbawienia wolności. Z kolei strona niemiecka wiązała wcześniejsze dane mężczyzny z udziałem w zorganizowanej grupie przestępczej oraz zagrożeniem dla bezpieczeństwa i porządku publicznego.
Funkcjonariusze ustalili również, że Gruzin przebywał w Polsce nielegalnie. W ocenie służb jego dalszy pobyt mógł stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego.
Wobec mężczyzny wszczęto postępowanie administracyjne. Komendant Placówki Straży Granicznej Warszawa-Okęcie wydał decyzję zobowiązującą go do opuszczenia Polski. Jednocześnie otrzymał zakaz ponownego wjazdu do Polski oraz pozostałych państw strefy Schengen na 10 lat.
To jednak nie był koniec czynności. Funkcjonariusze przeprowadzili także postępowanie dotyczące podejrzenia posługiwania się nieprawdziwymi danymi. Gruzin usłyszał zarzut składania fałszywego oświadczenia. Został przesłuchany jako podejrzany, ale nie przyznał się do zarzucanego mu czynu.
Po zakończeniu wszystkich czynności mężczyzna opuścił Polskę. Najbliższym samolotem odleciał do Tbilisi.