Na wielu stacjach paliw trzeba było w poniedziałek (31 sierpnia) odczekać nawet kilka godzin, aby zatankować auto. Wszystko przez zakończenie rządowego programu CPK, który utrzymywał tańsze ceny za benzynę i olej napędowy. Od wtorku (1 września) paliwo jest droższe o nawet ponad 1 zł za litr.
Ogromne kolejki ustawiły się m.in. na stacji BP przy DK nr 10 w Lubiczu (woj. kujawsko-pomorskie). Na zdjęciach naszego Czytelnika widać ogromny zator. Jak relacjonuje mężczyzna, chętnych do tankowania było tak wielu, że zakorkowali drogę krajową.
Nie mieścili się na pasie dojazdowym. Trzeba było omijać klientów stacji. Zaczęły tworzyć się korki. Widziałem, że niektórzy wysiadali z aut w oczekiwaniu na tankowanie - mówi nasz Czytelnik.
Do podobnych scen dochodziło wczoraj na terenie całej Polski. W pobliskim Toruniu kierowcy musieli czekać nawet 3 godziny na uzupełnienie baku paliwa. W Ciechocinku na stacji paliw Orlen zabrakło benzyny i oleju napędowego.
Z kolei w Wałbrzychu kierowcom puściły nerwy. W trakcie stania w kolejce doszło do bójki między klientami stacji. W ruch poszły nie tylko pięści. Jeden z oczekujących na tankowanie mężczyzn użył pałki teleskopowej.