Źródło wideo: © Associated Press
Klaudia Sadurska

Na statku wybuchła epidemia. Pokazali wideo ze środka

Na pokładzie statku z prawie 150 osobami zginęły trzy osoby. Podejrzewa się wybuch epidemii hantawirusa. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych potwierdziło, że na pokładzie wycieczkowca znajdują się Polacy. Obecnie statek stoi u wybrzeży Wysp Zielonego Przylądka i objęty jest zakazem zejścia na ląd.

Statek wycieczkowy od poniedziałku znajduje się u wybrzeży Wysp Zielonego Przylądka. Na pokładzie zmarły trzy osoby, a kilka jest poważnie chorych, najprawdopodobniej w wyniku epidemii hantawirusa.

MV Hondius to holenderski statek odbywający kilkutygodniowy tygodni rejs polarny z Argentyny na Antarktydę i kilka odizolowanych wysp na południowym Atlantyku. Zwrócił się o pomoc u wybrzeży Afryki Zachodniej, jednak nikomu nie pozwolono zejść na ląd ze względu na zagrożenie zdrowia mieszkańców.

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych potwierdziło, że na pokładzie wycieczkowca znajdują się Polacy. Rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował, że "wszyscy obywatele Polski, którzy znajdują się na płynącym przez Atlantyk wycieczkowcu, gdzie potwierdzono przypadek zakażenia hantawirusem, czują się dobrze'.

Jeden zakażony pasażer został ewakuowany do Republiki Południowej Afryki, a dwóch członków załogi z objawami wymaga pilnej opieki. Trwają przygotowania do ewakuacji medycznej.

Hantawirus to rzadka choroba, która zazwyczaj rozprzestrzenia się poprzez kontakt z zakażonymi gryzoniami lub ich płynami ustrojowymi. Urzędnicy służby zdrowia badają, jak doszło do wybuchu epidemii.

Wśród zmarłych znajduje się Holender i jego żona, u której zakażenie potwierdzono po śmierci w Republice Południowej Afryki, oraz niemiecki pasażer, którego ciało pozostaje na pokładzie.

Więcej wideo
Jak przechowywać jajka? Większość osób robi to źleJak przechowywać jajka? Większość osób robi to źle
Trzech mężczyzn wpadło w lesie. Policja publikuje nagranieTrzech mężczyzn wpadło w lesie. Policja publikuje nagranie
29-latek wpadł w szał. "Nie było czasu na negocjacje"29-latek wpadł w szał. "Nie było czasu na negocjacje"
Sąsiedzi usłyszeli ciche wołanie. 80-latka wpadła do studniSąsiedzi usłyszeli ciche wołanie. 80-latka wpadła do studni
Tak wyglądają wybory w Rosji. Głosowanie w cieniu wojnyTak wyglądają wybory w Rosji. Głosowanie w cieniu wojny
"Liczy się kasa". Łodzianka o dzisiejszych relacjach. Smutne spostrzeżenia"Liczy się kasa". Łodzianka o dzisiejszych relacjach. Smutne spostrzeżenia
Były tuż przy kościele. Psy się ich bały. "Takiego stada nie widziałem"Były tuż przy kościele. Psy się ich bały. "Takiego stada nie widziałem"
Wybrane dla Ciebie