Strzegą ich od lat. Wierni strażnicy piramid w Sudanie
Na środku pustyni stoją jak niemi świadkowie historii – zniszczone, okaleczone, ale wciąż majestatyczne. Piramidy starsze niż wiele europejskich królestw, nadgryzione zębem czasu, wizytami poszukiwaczy skarbów i wojną, wciąż zachwycają. Pilnują ich wierni strażnicy, którzy nie zamierzają odejść.
Na sudańskiej wyspie Meroë, w miejscu znanym jako Bajrawiya, znajduje się jedno z najbardziej niezwykłych cmentarzysk świata. Liczące około 2400 lat nekropolie kryją aż 140 piramid wzniesionych w czasach meroickiego królestwa Kusz. Choć mniej znane niż egipskie odpowiedniki, są równie fascynujące – i znacznie bardziej doświadczone przez los.
Część z nich straciła swoje szczyty, inne rozsypały się niemal całkowicie. To nie tylko efekt upływu czasu. W XIX wieku europejscy poszukiwacze skarbów używali dynamitu, by dostać się do wnętrz budowli. Kolejne dekady zrobiły swoje – wiatr, piasek i deszcz nie oszczędzały tego miejsca.
Jakby tego było mało, Sudan pogrążony jest w wojnie. Mimo to piramidy wciąż mają swoich strażników. Jeden z nich, wywodzący się z długiej linii opiekunów tego miejsca, nie ukrywa swojej determinacji.
Chcę pozostać w pobliżu tych piramid i nigdy ich nie opuszczać – mówi.
Zobacz to niezwykłe miejsce i posłuchaj głosu wiernych strażników piramid w Sudanie w najnowszym nagraniu.