Nauczycielka oskarżona o seksualne wykorzystanie ucznia. Trwało to dwa lata

Jakub Artych
.Nauczycielka oskarżona o seksualne wykorzystanie ucznia. Trwało to dwa lata
Źródło zdjęć: © Facebook, Getty Images

W poniedziałek 26 października przed Sądem Rejonowym w Wadowicach rozpocznie się proces nauczycielki oskarżonej o wykorzystywanie seksualne małoletniego ucznia - podaje Polska Agencja Prasowa. Kobieta nie przyznaje się do zarzutów i zaprzecza, by łączyła ją z chłopcem relacja intymna.

Najważniejsze informacje

  • Prokuratura zarzuca nauczycielce dwa przestępstwa, do których miało dojść w latach 2021–2023.
  • Według śledczych przez blisko półtora roku miała wykorzystywać ucznia, który nie ukończył 15 lat.
  • Kobieta ma zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonym i jego rodziną, a także została zawieszona w wykonywaniu zawodu.

Akt oskarżenia obejmuje dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy okresu, gdy uczeń nie miał jeszcze 15 lat. Według prokuratury przez blisko półtora roku nauczycielka języka angielskiego miała dopuszczać się wobec niego wykorzystywania seksualnego.

Drugi zarzut odnosi się do późniejszego okresu, kiedy chłopiec ukończył już 15 lat. Śledczy wiążą go z nadużyciem zaufania.


DLA CIEBIE
HUAWEI Pura - poznaj nowy smartfon

Sprawa trafiła do sądu po zakończeniu postępowania przygotowawczego. Jak informowała Polska Agencja Prasowa (PAP), w maju rzecznik krakowskiej prokuratury Tomasz Waszczuk przekazał, że kobieta nie przyznała się do zarzucanych jej czynów. W złożonych wyjaśnieniach zaprzeczyła również, by łączyła ją z uczniem relacja o charakterze intymnym.

Decyzje prokuratury po ujawnieniu sprawy

Relacja miała zacząć się w 2021 r., gdy chłopak był w trudnym momencie i mierzył się z samotnością oraz problemami rówieśniczymi. Jak informował "Fakt", początkowo zwierzył się ojcu, ale przełom nastąpił dopiero po rozmowie ze szkolnym psychologiem. Nauczycielka miała zaproponować kontakt poza szkołą i przedstawiać go jako formę wsparcia.

Po ujawnieniu sprawy śledczy zastosowali wobec podejrzanej środki zapobiegawcze. Kobieta wpłaciła 20 tys. zł poręczenia majątkowego i została objęta dozorem policji. Otrzymała również zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonym oraz jego rodziną.

Nauczycielka została także zawieszona w wykonywaniu zawodu, co oznacza, że nie może obecnie pracować jako nauczycielka. Proces ma rozpocząć się w poniedziałek 26 października przed sądem rejonowym w Wadowicach.

Wybrane dla Ciebie