Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
DSM
|

Nie ma tylu prywatnych samolotów. Rosjanie płacą krocie za miejsce

Podziel się:

Bilety na loty rejsowe do przyjaźnie nastawionych względem Rosji krajów już dawno wyprzedane. Zamożniejsi Rosjanie zwrócili się więc ku prywatnym odrzutowcom. – W tej chwili sytuacja jest absolutnie szalona – przyznaje właściciel firmy czarterowej.

Nie ma tylu prywatnych samolotów. Rosjanie płacą krocie za miejsce
Ceny wynajmu prywatnych samolotów poszybowały. Rosjanie i tak chcą lecieć (Wikimedia commons CC BY-SA 4.0, Matti Blume)

Popyt na miejsca w prywatnych odrzutowcach rozkwitł w Moskwie po tym, jak Władimir Putin zarządził pierwszą mobilizację od czasu drugiej wojny światowej, a bogaci Rosjanie bez politycznych koneksji szukają sposobu na ucieczkę z kraju pośród doniesień, że władze planują zamknąć granice dla mężczyzn w wieku poborowym.

Bogaci Rosjanie płacą krocie za miejsca w prywatnych odrzutowcach

Klienci mają lecieć głównie do Armenii, Turcji i Azerbejdżanu, które umożliwiają Rosjanom bezwizowy wjazd. Płacą od 100 tys. zł do 130 tys. zł za miejsce w prywatnym samolocie, podczas gdy cena wynajmu ośmiomiejscowego odrzutowca wzrosła po ogłoszeniu mobilizacji kilkukrotnie, waha się między 430 tys. a 750 tys. zł.

W tej chwili sytuacja jest absolutnie szalona. Wcześniej otrzymywaliśmy 50 wniosków dziennie, teraz jest to około 5000 – powiedział Jewgienij Bikow, dyrektor firmy zajmującej się wynajmowaniem odrzutowców Your Charter.

Decyzja Kremla o ogłoszeniu "częściowej" mobilizacji doprowadziła do ucieczki z kraju dziesiątek tysięcy mężczyzn w wieku poborowym. Na rosyjskich przejściach granicznych utworzyły się kilometrowe korki, a większość biletów na samoloty w jedną stronę wyprzedała się zaraz po wyemitowaniu orędzia Władimira Putina.

Bikow powiedział, że jego firma zaczęła czarterować większe samoloty komercyjne, aby zaspokoić popyt i obniżyć ceny. – Ale po prostu nie możemy znaleźć wystarczającej liczby miejsc dla wszystkich – powiedział, dodając, że najtańsze miejsce w wyczarterowanym komercyjnym samolocie do Erewania (stolicy Armenii) kosztuje około 200 000 rubli, czyli ok. 16 tys. zł.

Atmosfera w Rosji jest tak napięta, że nawet politycy nie są pewni o los swoich dzieci. Dziennikarze "The Guardian" widzieli dowody na to, że syn jednego z prominentnych członków Dumy, urzędnika, który często wygłasza antyzachodnie i patriotyczne oświadczenia, opuścił kraj w sobotę i poleciał do Stambułu. Deputowany eskortował syna na lotnisko w Moskwie, aby zapewnić mu wypuszczenie z kraju.

Zobacz także: Imperium Putina grozi rozpad? Ekspert: to nie wydarzy się w ciągu najbliższych miesięcy
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić