Nadciąga nad Polskę z Niemiec. Synoptycy nie mają złudzeń
Najbliższe dni w Polsce upłyną pod znakiem niżów, chmur i przelotnego deszczu, a miejscami także burz. Według TVN24 od czwartku do poniedziałku suma opadów może sięgnąć 20-40 l/mkw., a w górach lokalnie przekroczyć 60 l/mkw.
Najważniejsze informacje
- Niże Doreen i Fee kierują pogodą w Polsce, sprowadzając opady i okresowe burze, szczególnie na zachodzie, północy i w centrum.
- Pod koniec tygodnia uformuje się rozległy front atmosferyczny, który będzie falować i miejscami przyniesie obfitszy deszcz.
- Od czwartku do poniedziałku spadnie łącznie do 20-40 l/mkw., a na Śląsku (zwłaszcza w Sudetach) oraz w Tatrach możliwe są opady powyżej 60 l/mkw.
W czwartek nad Polskę dotrze front atmosferyczny związany z niżem, który przemieszcza się z Niemiec. Przyniesie on przelotny deszcz, a miejscami także burze. Jednocześnie główny niż baryczny z centrum nad południową Skandynawią wpłynie na zmianę cyrkulacji powietrza, co może spowodować wzrost temperatur, szczególnie na południowym wschodzie kraju.
W prognozie na czwartek przewiduje się umiarkowane i duże zachmurzenie oraz przelotne opady deszczu wynoszące około 5–10 l/m². Najwięcej opadów pojawi się w części kraju, jednak na ogół nie powinno padać na Podlasiu, Lubelszczyźnie oraz Podkarpaciu, gdzie pogoda będzie spokojniejsza.
Na zachodzie, północy i w centrum mogą rozwinąć się burze. Temperatura maksymalna wyniesie ok. 13 st. C na Pomorzu Zachodnim, 16–18 st. C w centrum i 19–20 st. C na południowym wschodzie.
Uciekał przed policją. Nagrali co zrobił potem
Wiatr ma wiać z południowego zachodu: przeważnie umiarkowanie, na zachodzie okresami dość mocno, a w burzach silnie.
W piątek 15 maja w Polsce będzie utrzymywać się umiarkowane i duże zachmurzenie, a deszcz będzie pojawiał się okresami. W wielu regionach suma opadów deszczu może wynieść do około 10 l/m². Na południu, zachodzie oraz w centrum kraju, gdzie możliwe są także burze, opady mogą być większe i sięgać nawet 20 l/m².
Tego dnia bez opadów pozostanie jedynie Podlasie. Temperatura maksymalna będzie zróżnicowana: na zachodzie i na Pomorzu wyniesie około 13–15°C, w centrum około 17°C, a na wschodzie kraju osiągnie 20–22°C. Wiatr ma wiać z południowego wschodu, na ogół umiarkowanie, natomiast podczas burz porywy mogą być silne.
Pogoda na weekend w Polsce
W sobotę w Polsce prognozowana jest pochmurna pogoda. Okresami będzie padał deszcz, zwykle do 5–10 l/m². W pasie od Śląska, przez centrum kraju, aż po północny wschód, opady mogą być silniejsze i dochodzić nawet do 20 l/m². Miejscami możliwe są także burze, zwłaszcza na północnym zachodzie. Temperatura maksymalna wyniesie około 14°C w centrum, 15–16°C na zachodzie oraz 18–19°C na wschodzie Polski.
W niedzielę na północy i północnym zachodzie kraju pojawią się większe przejaśnienia i możliwe rozpogodzenia. W pozostałych regionach nadal wystąpią opady deszczu, najczęściej do 5–10 l/m², a na południu, przy możliwych burzach, nawet do 20 l/m². Temperatura wzrośnie do około 22°C na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie, natomiast na Śląsku będzie około 14°C, a w centrum około 17°C.
W poniedziałek nadal utrzyma się umiarkowane i duże zachmurzenie. W wielu miejscach pojawią się opady deszczu do 5–10 l/m². Na południu i zachodzie, gdzie możliwe są burze, suma opadów może sięgnąć nawet 25 l/m². Temperatura maksymalna wyniesie od około 12°C na Śląsku do 18°C w centrum kraju.
Jak wynika z prognozy TVN24, od czwartku do poniedziałku w Polsce może spaść łącznie 20–40 l/mkw. Największe sumy opadów wskazywane są dla całego Śląska (szczególnie Sudetów) oraz Tatr - tam opady mogą przekroczyć 60 l/mkw.