Nie żyje Michiel Vandeweert. Cierpiał na progerię. Dawali mu 12 lat życia

W wieku 28 lat zmarł Michiel Vandeweert, flamandzki twórca internetowy. Chorował na progerię – rzadką chorobę wywołaną mutacją genetyczną, która powoduje przedwczesne starzenie ciała i organów. Informację o śmierci 28-latka potwierdziła jego rodzina.

Michiel Vandeweert miał 28 latMichiel Vandeweert miał 28 lat
Źródło zdjęć: © @michielvandeweert, Instgaram
Aneta Polak

Michiel Vandeweert był jedną z najdłużej żyjących osób z progerią na świecie. Diagnozę tej rzadkiej, postępującej choroby genetycznej usłyszał w dzieciństwie. Lekarze twierdzili, że nie dożyje więcej niż 12 lat.

Jak podaje vrt.be, progeria sprawia, że dzieci zaczynają się gwałtownie starzeć już od drugiego roku życia (starzeją się biologicznie około 8 do 10 razy szybciej niż normalnie). Są drobne, tracą włosy, ich skóra staje się bardziej pomarszczona. Średnia długość życia osób z tą chorobą wynosi ok. 15 lat. Niestety nie ma skutecznej terapii.

Zmarł 28-latek z progerią

Vandeweert dokumentował codzienność w internecie. Prowadził profile na Instagramie, YouTube i Twitchu, gdzie zgromadził ponad 90 tys. obserwujących - przypomina Onet. Jego pasją były gry komputerowe.

W wieku 15 lat wydał autobiografię "Ik Ben Michiel" ("Jestem Michiel"). Opisał w niej, jak wyglądało jego funkcjonowanie z progerią. Razem z 20-letnią siostrą Amber, która również cierpi na tę chorobę, był bohaterem dokumentu "How To Be Alive: Amber and Michiel", wyemitowanego na początku tego roku.

Śmierć Michiela Vandeweerta dotknęła nie tylko Flandrię. Jak podaje portal hln.be, historię nagłośniono m.in. w Stanach Zjednoczonych, Meksyku, Indiach i wielu europejskich krajach.

Miejscowe media podkreślają, że mężczyzna - mimo swojej choroby - zasłynął we Flandrii i daleko poza nią niezwykłą radością życia i pozytywnym nastawieniem. Cieszył się dużą sympatią w swojej gminie Diepenbee.

Ludzie czasami narzekają na drobiazgi. Patrząc na to, jak Michiel żył, można mu tylko pozazdrościć - napisał burmistrz Rik Kriekels po śmierci 28-latka.

- Pomimo niepełnosprawności cieszył się życiem każdego dnia. Zawsze się witał i zawsze był pogodny. Był przykładem dla wielu, a na pewno dla mnie - dodał.

Hołd 28-latkowi złożył też klub KRC Genk, którego kibicem był Vandeweert.

Wybrane dla Ciebie