Nie żyje wnuk Marii Skłodowskiej-Curie. Pierre Joliot miał 94 lata

Nie żyje Pierre Joliot, wnuk Marii Skłodowskiej-Curie i Pierre'a Curie. Zmarł w wieku 94 lat. Francuski biolog zasłynął badaniami nad fotosyntezą. Po jego śmierci głos zabrały Francuska Akademia Nauk i instytut, z którym był związany przez niemal całe życie zawodowe.

Nie żyje Pierre Joliot. Był wnukiem Marii Skłodowskiej-Curie.Nie żyje Pierre Joliot. Był wnukiem Marii Skłodowskiej-Curie.
Źródło zdjęć: © Getty Images | Yves Forestier
Karol Osiński

Pierre Joliot zmarł 10 października 2026 r., w wieku 94 lat. Informację potwierdziła Francuska Akademia Nauk w nekrologu opublikowanym 14 października na łamach serwisu "Le Figaro". Jej przedstawiciele przekazali kondolencje rodzinie zmarłego.

Nie żyje Pierre Joliot. Francuska Akademia Nauk potwierdziła śmierć naukowca

W pożegnaniu przypomniano, że Joliot był profesorem honorowym Collège de France oraz wielkim oficerem Legii Honorowej. Otrzymał również Złoty Medal Narodowego Centrum Badań Naukowych (CNRS), a w 1982 r. został członkiem Francuskiej Akademii Nauk.

Uroczystości pogrzebowe zaplanowano na poniedziałek 19 października o godz. 15 na cmentarzu w Sceaux pod Paryżem. Informację tę podał Instytut Biologii Fizykochemicznej (IBPC), z którym naukowiec był związany przez dziesięciolecia.

Był wnukiem Marii Skłodowskiej-Curie

Pierre Joliot urodził się 12 marca 1932 r. w Paryżu. Jego matką była Irène Joliot-Curie, córka Marii Skłodowskiej-Curie i Pierre'a Curie. Ojcem był Frédéric Joliot-Curie. Oboje rodzice otrzymali w 1935 r. Nagrodę Nobla w dziedzinie chemii za odkrycie sztucznej promieniotwórczości.

Sama Maria Skłodowska-Curie została dwukrotnie uhonorowana Nagrodą Nobla: w 1903 r. w dziedzinie fizyki oraz w 1911 r. w dziedzinie chemii. Pierwszą nagrodę dzieliła z mężem Pierre'em Curie i Henrim Becquerelem.

Pierre Joliot dorastał więc w rodzinie, której nazwisko na trwałe zapisało się w historii nauki. Nie ukrywał jednak, że wiązało się to również z presją. Jak wspominał w rozmowie z matematykiem Étienne'em Ghysem w 2024 r., jego nazwisko bywało "trochę ciężarem".

Poświęcił życie badaniom nad fotosyntezą

Joliot nie powtórzył dokładnie drogi swoich przodków. Zamiast koncentrować się na fizyce i chemii, wybrał biologię, a w szczególności badanie fotosyntezy, czyli procesu, w którym organizmy wykorzystują energię światła.

W 1954 r. rozpoczął pracę w CNRS. Później związał się z Instytutem Biologii Fizykochemicznej w Paryżu, gdzie prowadził badania nad mechanizmami przemiany energii w komórkach. W 1968 r. założył tam laboratorium fotosyntezy, którym kierował do 1997 r.

Jak podkreślono w oficjalnym pożegnaniu opublikowanym przez IBPC, Joliot był "pionierem współczesnych badań nad fotosyntezą". Instytut zaznaczył, że jego eksperymenty miały kluczowe znaczenie dla zrozumienia, w jaki sposób organizmy przechwytują energię świetlną, przekształcają ją w energię wykorzystywaną przez komórki i uwalniają tlen.

Jednym z najważniejszych osiągnięć badacza było wykazanie, że do wytworzenia cząsteczki tlenu w fotosyntezie potrzebne są cztery kolejne impulsy świetlne, co pomogło wyjaśnić mechanizm odbierania elektronów cząsteczce wody. Sam naukowiec uważał to odkrycie za jeden z powodów do największej dumy.

Pracował w prestiżowych instytucjach

W latach 1981–2002 Joliot był profesorem Collège de France, gdzie kierował katedrą bioenergetyki komórkowej. Od 1987 do 1992 r. stał na czele wydziału biologii École normale supérieure w Paryżu. W 1982 r. otrzymał Złoty Medal CNRS, jedno z najważniejszych wyróżnień naukowych we Francji.

Jak przypomniał "Le Monde", mimo imponującego dorobku i rodzinnego dziedzictwa Joliot zachował skromność. Jean Alric, badacz fotosyntezy, który przez dziesięć lat współpracował z nim w IBPC, zwrócił uwagę na jego podejście do pracy i brak nadmiernej powagi. Według relacji francuskiego dziennika Joliot jeszcze w ostatnich latach życia odwiedzał laboratorium i publikował wyniki badań.

Wybrane dla Ciebie