Niepokojące sceny na przystanku w Poznaniu. Autobus nagle zaczął dymić

Niepokojące sceny na poznańskich Ratajach. Z autobusu MPK wydobywał się gęsty dym, a świadek alarmował, że pojazd się pali. Przewoźnik wyjaśnił, co było przyczyną zdarzenia.

Daily Life In Poland
Poznan City Hall on the Old Market Square is seen in Poznan, Poland on 12 September 2020  (Photo by Michal Fludra/NurPhoto via Getty Images)
NurPhoto
daily life, poznan city hall, old market square, michal fludra, nurphoto, plaza, public space, landmark, building, outdoor, groundNiepokojące sceny na przystanku w Poznaniu. Autobus nagle zaczął dymić
Źródło zdjęć: © Facebook, Getty Images | epoznan
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Do zdarzenia doszło w rejonie przystanku Os. Oświecenia na poznańskich Ratajach.
  • Pracownik Nadzoru Ruchu mówił o zagrzaniu się hamulców w autobusie.
  • W pojeździe nie było osób poszkodowanych, a na miejsce skierowano pogotowie techniczne.

Do zdarzenia doszło w czwartek rano, 15 października, w rejonie ulicy Piłsudskiego na poznańskich Ratajach. Jak opisał portal ePoznań, duże zadymienie pojawiło się w autobusie miejskim w pobliżu przystanku Os. Oświecenia.

Sytuacja wyglądała na tyle poważnie, że jeden ze świadków powiadomił redakcję o możliwym pożarze. – Pali się autobus na przystanku "Os. Oświecenia" – napisał czytelnik, cytowany przez lokalny portal.


WIDEO
Trump opublikował nagranie. Obiecuje Amerykanom po 5 tys. dolarów

MPK wyjaśnia, skąd wziął się dym

Początkowe obawy nie potwierdziły się. Jak przekazał pracownik centrali Nadzoru Ruchu MPK, przyczyną zadymienia było przegrzanie hamulców w autobusie jadącym ulicą Piłsudskiego.

Na miejsce skierowano pogotowie techniczne przewoźnika. Według przekazanych informacji pojazd prawdopodobnie miał zjechać do zajezdni, gdzie można sprawdzić jego stan techniczny i usunąć usterkę.

Najważniejsza informacja jest taka, że w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Nie potwierdziły się również doniesienia świadka o pożarze autobusu.

Wybrane dla Ciebie