Noc grozy na przylądku Ferret. Ogień przełamał linię obrony strażaków

Pożary na południowym zachodzie Francji wymusiły ewakuację miejscowości na przylądku Ferret. Według PAP z zagrożonych terenów wyjechało już 29 tys. osób.

Pożary we Francji Pożary we Francji
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2026 Anadolu
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Władze Nowej Akwitanii zarządziły ewakuację kilku miejscowości na popularnym wśród turystów przylądku Ferret.
  • Dwa pożary w departamentach Żyronda i Landy objęły łącznie tysiące hektarów i zmusiły do wyjazdu 29 tys. osób.
  • Francja uruchomiła unijny mechanizm ochrony ludności i oczekuje wsparcia lotniczego z czterech krajów.

Pożary w Nowej Akwitanii szybko objęły kolejne tereny na południowym zachodzie Francji. Jak podaje PAP, najtrudniejsza sytuacja jest w departamentach Żyronda i Landy, gdzie ogień zmusił mieszkańców i turystów do opuszczenia domów oraz miejsc wypoczynku. Szczególne zagrożenie pojawiło się na przylądku Ferret.

Prefektura Nowej Akwitanii zarządziła w piątek nad ranem ewakuację kilku miejscowości na półwyspie. W komunikacie przekazała, że "około godziny 1.00 w nocy ogień przekroczył linię obrony utworzoną przez strażaków". Chwilę później władze dodały, że rozwój pożaru wymusił natychmiastową ewakuację "pierwszych miejscowości na półwyspie".


WIDEO
To nie piekło, to Francja. Kraj stanął w płomieniach


W samym departamencie Żyronda pożar objął w czwartek 4,8 tys. hektarów. Spłonęło już kilka domów, a z ogniem walczyło 800 strażaków. Służby ewakuowały tam 20 tys. osób. Według informacji przekazanych przez PAP przyczyną pożaru był najprawdopodobniej nieszczęśliwy wypadek, a sytuację pogarszają upał i silny wiatr.

Lege-Cap-Ferret pod presją ognia

Ogień zagraża miejscowości Lege-Cap-Ferret, położonej przy obszarze leśnym. Na co dzień mieszka tam ok. 8 tys. osób, ale latem liczba ludzi rośnie o dziesiątki tysięcy turystów. To właśnie dlatego decyzja o ewakuacji ma szczególne znaczenie dla regionu, który w sezonie przyciąga wielu odwiedzających.

Drugi pożar wybuchł w czwartek w departamencie Landy. Tam ogień rozprzestrzenił się gwałtownie na obszar 1 tys. hektarów i zmusił do ewakuacji 9 tys. osób. Łącznie oba pożary w Nowej Akwitanii wymusiły wyjazd 29 tys. ludzi, co pokazuje skalę zagrożenia w tej części Francji.

Francja prosi o wsparcie z zagranicy

Prezydent Emmanuel Macron napisał na platformie X, że Francja zwróciła się o uruchomienie unijnego mechanizmu ochrony ludności. Dodał też, że wkrótce spodziewa się wsparcia lotniczego z Chorwacji, Portugalii, Czech i Słowacji. To ma pomóc w walce z ogniem, który nadal zagraża kolejnym terenom Nowej Akwitanii.

Wybrane dla Ciebie