O krok od tragedii na torach. Pokazali nagranie

Jakub Artych
.O krok od tragedii na torach. Pokazali nagranie
Źródło zdjęć: © Facebook

Niebezpieczna sytuacja na przejeździe kolejowym w pobliżu Połupina w województwie lubuskim. Jak informuje POLREGIO, kierowcy ignorowali znak STOP, a maszynista kilka razy ostrzegał ich sygnałem dźwiękowym. W pewnym momencie musiał gwałtownie hamować, by uniknąć tragedii. Przewoźnik pokazał nagranie z kabiny pociągu ku przestrodze.

Do zdarzenia doszło 28 września na przejeździe kolejowo-drogowym w pobliżu Połupina w województwie lubuskim. Pociąg POLREGIO jechał w relacji Zielona Góra Główna – Guben.

Maszynista zauważył, że kierowcy zbliżający się do przejazdu kolejowego nie zatrzymują się przed znakiem STOP. Chciał ich ostrzec, dlatego kilka razy użył sygnału dźwiękowego "Baczność". Jak poinformowało POLREGIO, zrobił to aż pięć razy.


WIDEO
Dźwięk wydechu z głośników? Mini robi to źle

Mimo ostrzeżeń jeden z kierowców wjechał busem na tory tuż przed nadjeżdżającym pociągiem. Sytuacja była bardzo niebezpieczna. Maszynista musiał gwałtownie hamować, żeby uniknąć zderzenia. Na szczęście udało się zapobiec najgorszemu. Całe zdarzenie nagrała kamera zamontowana w kabinie pociągu.

POLREGIO publikuje nagranie i apeluje

Przewoźnik wykorzystał nagranie, by przypomnieć kierowcom o konieczności przestrzegania przepisów na przejazdach kolejowych. Zwrócił uwagę przede wszystkim na lekceważenie znaku STOP oraz czerwonych, migających świateł.

To szczególnie niebezpieczne zachowanie. Nawet jeśli kierowcy wydaje się, że zdąży przejechać przed pociągiem, taka decyzja może doprowadzić do tragedii. Maszynista nie jest w stanie zatrzymać składu tak szybko jak kierowca samochodu.

Apelujemy do wszystkich kierowców: znak STOP na przejeździe to bezwzględny nakaz! Pociąg nie zatrzyma się w miejscu – dbajmy wspólnie o bezpieczeństwo – czytamy na Facebooku.

Według statystyk przedstawionych przez POLREGIO od początku 2026 r. doszło do 130 wypadków i kolizji, w których zginęły 34 osoby, a 18 zostało ciężko rannych.

Spółka wskazuje, że do niebezpiecznych zdarzeń przyczynia się między innymi ignorowanie znaku STOP i czerwonych świateł. Za 99 proc. wypadków na przejazdach odpowiadają kierowcy.

Wybrane dla Ciebie