Jak informuje dziennikarz Maciej Bąk z Radia Zet, w Sądzie Okręgowym w Gdańsku rozpoczął się proces Patryka M., znanego szerzej pod pseudonimem "Wielki Bu". Mężczyzna nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i rozpoczął składanie wyjaśnień.
Już na początku rozprawy zakwestionował sposób prowadzenia sprawy. Według relacji z sali sądowej Patryk M. stwierdził, że "na niektóre decyzje procesowe w mojej sprawie miała wpływ polityka". Podważał również wiarygodność głównych świadków, na których opierają się ustalenia śledczych.
Patryk M. jest postacią znaną nie tylko ze środowiska sportów walki i internetu. Wcześniej jego nazwisko szeroko pojawiało się również w przestrzeni publicznej w związku ze znajomością z prezydentem Karolem Nawrockim.
WIDEOŚmiertelny wypadek w Krakowie. Kierowca doprowadzony do prokuratury
Teraz jednak przed gdańskim sądem rozpatrywana jest zupełnie inna sprawa – dotycząca działalności przestępczej, narkotyków i kradzieży samochodu.
Akt oskarżenia przeciwko Patrykowi M. trafił do Sądu Okręgowego w Gdańsku pod koniec czerwca. Prokuratura postawiła mu sześć zarzutów. W sprawie oskarżony jest również Adrian R., wobec którego skierowano jeden zarzut.
Według śledczych Patryk M. miał w latach 2017-2018 działać w zorganizowanej grupie przestępczej, której działalność obejmowała Pomorze, inne regiony Polski, a także Niderlandy i Hiszpanię. Grupa miała zajmować się nabywaniem, produkcją i wprowadzaniem do obrotu znacznych ilości narkotyków.
Wśród substancji wymienianych przez śledczych znalazły się m.in. marihuana, kokaina, amfetamina, haszysz, mefedron, klefedron i ecstasy. Prokuratura zarzuca Patrykowi M. również uczestnictwo w obrocie 17 kilogramami marihuany o szacowanej wartości około 850 tys. zł oraz dwoma kilogramami amfetaminy, których wartość określono na około 60 tys. zł.
Jednym z zarzutów jest także kradzież z włamaniem Audi Q7. Według aktu oskarżenia samochód został skradziony w Gdańsku, a następnie zmieniono w nim numery VIN, które służą do identyfikacji pojazdu. Sprawa dotyczy również oszustwa przy późniejszej sprzedaży auta za 41 tys. zł.
Prokuratura informowała wcześniej, że trzy czyny, o które oskarżono Patryka M., miały zostać popełnione w warunkach recydywy, czyli po wcześniejszym skazaniu za przestępstwa.
Drugi oskarżony, Adrian R., przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia. Patryk M. natomiast nie przyznaje się do winy.
Zatrzymanie w Niemczech i powrót do Polski
Patryk M. został zatrzymany 12 września 2025 r. w Hamburgu na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Po zakończeniu procedury został przekazany polskim organom ścigania 6 listopada 2025 r.