Alarm dla Putina. Rosja zbliża się do granicy wyczerpania

Rosyjska gospodarka ma być blisko wyczerpania zasobów potrzebnych do dalszego prowadzenia wojny przeciwko Ukrainie. Taką informację przekazał na Facebooku ukraiński dowódca Jurij Fedorenko, powołując się na raport przygotowany na Kremlu.

Chinese President Xi Jinping Holds Welcome Ceremony For Vladimir PutinBEIJING, CHINA - MAY 20: Russian President Vladimir Putin reviews Chinese honor guards on May 20, 2026 in Beijing, China. Chinese President Xi Jinping held a welcome ceremony on the morning of May 20 outside the Great Hall of the People in central Beijing for Russian President Vladimir Putin, who is on a state visit to China. (Photo by VCG/VCG via Getty Images)VCGwelcome ceremony, news, chinaAlarm dla Putina. Rosja zbliża się do granicy wyczerpania
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2026 VCG
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Jurij Fedorenko napisał, że Władimir Putin miał usłyszeć o ryzyku wyczerpania zasobów rosyjskiej gospodarki na dalsze prowadzenie wojny.
  • Dowódca powołał się na raport kremlowskich analityków kierowanych przez doradcę Putina Maksyma Oreszkina.
  • Fedorenko wskazał m.in. wypłaty gotówki z banków (ok. 1,3 bln rubli w lipcu) i opisał scenariusze sięgania po pieniądze społeczeństwa i biznesu.

Rosyjska gospodarka może zbliżać się do granicy swoich możliwości. Wojna przeciwko Ukrainie pochłania ogromne pieniądze, ludzi i sprzęt. Według ukraińskiego dowódcy Jurija Fedorenki na Kremlu miał powstać raport, z którego wynika, że Rosji zaczyna brakować zasobów potrzebnych do dalszego prowadzenia wojny.

Informację przekazał Fedorenko w mediach społecznościowych. Jak twierdzi, dokument przygotowany dla rosyjskich władz ma pokazywać coraz trudniejszą sytuację gospodarczą kraju. Jego zdaniem Rosja wykorzystuje zasoby w tempie, którego nie będzie w stanie utrzymywać bez końca.


WIDEO
Śmiertelny wypadek w Krakowie. Kierowca doprowadzony do prokuratury


Od początku pełnoskalowej inwazji na Ukrainę Rosja przestawiła znaczną część gospodarki na potrzeby wojny. Państwo wydaje ogromne środki na produkcję broni, amunicji, sprzętu wojskowego oraz wypłaty dla żołnierzy.

Taki model pozwolił Moskwie przez długi czas utrzymywać wysokie tempo działań na froncie. Jednocześnie wojna coraz mocniej obciąża rosyjskie finanse i przemysł. Produkcja na potrzeby armii wymaga nie tylko pieniędzy, ale również pracowników, surowców i nowoczesnych technologii.

Według Jurija Fedorenki właśnie te zasoby mogą stawać się dla Rosji coraz większym problemem.

Błotnemu carowi oficjalnie zameldowano: pieniędzy na wojnę nie ma - napisał Fedorenko na Facebooku, dodając, że w przekazie miały paść bardziej zawoalowane sformułowania o "wyczerpaniu zasobów".

Co może oznaczać "tworzenie warunków" dla społeczeństwa i firm?

Fedorenko wymienił przykłady działań, które - jak twierdzi - mogą kryć się pod hasłem "tworzenia warunków": zamrożenie depozytów bankowych, wypłacanie części wynagrodzeń w obligacjach czy inne mechanizmy przymusowego finansowania państwa. W przypadku biznesu opisał twardszy wariant: państwowe przejmowanie majątku, nacjonalizację oraz zmianę właścicieli na korzyść wybranych grup.

Dowódca dodał, że zarówno rosyjscy obywatele, jak i zamożne grupy w Rosji mają przygotowywać się na takie scenariusze. Jako przykład przytoczył dane, według których w lipcu "zwykli" deponenci mieli wypłacić z rosyjskich banków gotówkę w wysokości odpowiadającej dwóm rocznym budżetom obwodu moskiewskiego, czyli ok. 1,3 bln rubli.

W Rosji znów wraca hasło "Czarny sierpień". Dziennikarz CNN Nathan Hodge przypominał, że końcówka tego miesiąca w ostatnich dekadach często przynosiła Rosji poważne kryzysy. Tym razem w tle jest wojna w Ukrainie, problemy z benzyną, pożary zakładów i magazynów oraz niewielkie postępy rosyjskiej armii.

Do problemów odniósł się także Władimir Putin. Przyznał, że ukraińskie ataki powodują szkody, ale przekonywał, że nie będą one miały krytycznych skutków dla kraju. Jednocześnie zaznaczył, że część infrastruktury logistycznej i magazynowej wymaga odbudowy. Gospodarka Rosji – jak mówił – rozwija się obecnie "skromnie, ale pozytywnie".

Wybrane dla Ciebie