Na Krupówkach w sobotę (22 sierpnia) zrobiło się wyjątkowo klimatycznie. W świetle pobliskich lokali i ulicznych lamp młodzi artyści zaprezentowali jeden z najbardziej rozpoznawalnych utworów polskiego folkloru – "Lipkę", znaną również jako "Z tamtej strony jeziora".
To tradycyjna polska pieśń ludowa, której tekst opowiada historię trzech braci starających się o względy jednej dziewczyny.
Przechodnie słuchali z zaciekawieniem. Jedni zatrzymywali się tylko na chwilę, inni zostawali na dłużej, obserwując występ i rejestrując go telefonami.
Magia zakopiańskiej nocy. Krupówki po zmierzchu - napisała autorka jednego z nagrań, które pojawiło się na TikToku.
Wśród miejskiego gwaru, rozmów turystów i świateł Zakopanego tradycyjna melodia zdecydowanie się wyróżniała. Ludzie doceniali umiejętności młodych muzyków.
Takie spotkania z folklorem są dziś dla wielu turystów dodatkową atrakcją podczas spaceru po Krupówkach. Zwłaszcza gdy tradycyjne pieśni wykonują młodzi ludzie ubrani w regionalne stroje.
Tym razem występ nie potrzebował wielkiej sceny ani reflektorów - wystarczyła ulica, muzyka i publiczność, która sama zatrzymała się, by posłuchać.
Internauci pod wrażeniem
Na TikToku regularnie pojawiają się nagrania ukazujące występy na Krupówkach. Bardzo często pokazywane są romskie kapele. Tym razem jednak uwiecznieni zostali regionalni artyści, co wywołało sporo pozytywnych reakcji internautów.
"Jedyna muzyka pasująca do tego miejsca", "To się ceni. Swój region promują", "Piękne góralskie piosenki. Tak powinno być", "Cudne", "Brawo", "I tak powinno być, a nie "Ona lubi pomarańcze"" - czytamy.