Pogrzeby dwóch strażaków z Niska. Rodziny podjęły ważną decyzję

Dwaj strażacy z Niska zginęli podczas akcji gaśniczej. W czwartek (22 października) i piątek odbędą się ich ostatnie pożegnania. Jak podaje PAP, choć uroczystości będą miały charakter państwowy, rodziny nie chcą obecności mediów.

.Pogrzeby dwóch strażaków z Niska. Rodziny podjęły ważną decyzję
Źródło zdjęć: © OSP Wólka Tanewska
Jakub Artych

Pogrzeb asp. Bartłomieja Pieroga odbędzie się w czwartek, 22 października, w kościele św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Racławicach. Różaniec rozpocznie się o godz. 11.30, a msza święta o godz. 12. Po nabożeństwie ciało strażaka zostanie przewiezione na cmentarz parafialny w Racławicach.

Dzień później, w piątek 23 października, odbędzie się pogrzeb mł. kpt. Wojciecha Garbacza. Uroczystości zaplanowano w kościele parafialnym pw. św. Marii Magdaleny w Kurzynie Średniej. Różaniec rozpocznie się o godz. 12.30, a msza święta o godz. 13. Po nabożeństwie kondukt żałobny przejdzie na cmentarz parafialny w Kurzynie.

Jak przekazał PAP st. bryg. Ireneusz Szczupak, zastępca komendanta powiatowego PSP w Nisku i oficer prasowy, pogrzeby będą miały charakter państwowy. Rodziny zmarłych poprosiły jednak, by uroczystości odbyły się bez udziału mediów.


DLA CIEBIE
HUAWEI Pura - poznaj nowy smartfon

Śmierć podczas akcji gaśniczej w Nisku

Strażacy zginęli 16 października podczas gaszenia pożaru magazynu i sklepu z częściami do ciągników rolniczych w Nisku. Ogień pojawił się około godz. 8. Funkcjonariusze zostali uwięzieni w budynku i nadali sygnał "ratunek".

Pozostali strażacy ruszyli na pomoc kolegom. Wysoka temperatura i trudne warunki utrudniały jednak wejście do środka. Podczas pierwszej próby ratownicy odnaleźli jednego ze strażaków i wynieśli go na zewnątrz. Mimo reanimacji nie udało się go uratować. Drugiego strażaka wydobyto dopiero podczas trzeciej próby.

Akcja gaśnicza trwała wiele godzin. Pożar udało się ugasić dopiero w sobotę rano. W nocy strażacy dogaszali zarzewia ognia, częściowo rozebrali poszycie dachu i używali podnośnika, aby podać wodę bezpośrednio do źródła pożaru.

Przyczyny pożaru nie są jeszcze znane. Nie ustalono, jakie materiały się zapaliły ani dlaczego ogień tak szybko się rozprzestrzenił. Ze wstępnych ustaleń sekcji zwłok wynika, że bezpośrednią przyczyną śmierci obu strażaków było zatrzymanie krążenia, a wtórną – wstrząs oparzeniowy.

Wybrane dla Ciebie