Poszła na randkę. Opisała, co ją spotkało. 2 mln wyświetleń

Paige Davis z Los Angeles umówiła się na randkę przez aplikację, ale mężczyzna się nie pojawił. Influencerka opublikowała nagranie, które obejrzały łącznie 2 miliony osób. Zaapelowała, by aplikacje randkowe lepiej weryfikowały użytkowników i reagowały na ich niewłaściwe zachowanie.

Paige DavisPaige Davis
Źródło zdjęć: © Instagram | Paige Davis
Rafał Strzelec

Jak podaje "New York Post", 20 września 35-letnia Davis przebywała w Miami u znajomej. Postanowiła skorzystać z aplikacji Bumble. Dopasowała się do atrakcyjnego mężczyzny po trzydziestce, pracującym w finansach. Umówili się na następny wieczór w restauracji Casadonna.

Spotkanie miało rozpocząć się o godz. 20.00, ale mężczyzna przesunął je na 21.00. Kobieta przybyła na miejsce 20 minut przed czasem. O godz. 21.07 dostała wiadomość, że jej towarzysz jest już niedaleko. Mimo to nie pojawił się przez kolejne minuty. Davis zamówiła drinka i koktajl krewetkowy, a później napisała, że zaraz wyjdzie, jeśli mężczyzna nie dotrze na miejsce.

Nie otrzymała odpowiedzi. Gdy spróbowała zadzwonić, połączenie trafiło na pocztę głosową. Rozczarowana i bliska płaczu opuściła restaurację. Na zewnątrz padał deszcz. Później szukała informacji o mężczyźnie w internecie i odkryła, że zdjęcie z jego profilu na Bumble widniało również na LinkedIn. W pełnej wersji fotografii widać było także kobietę ubraną w elegancką suknię. Nie wiadomo, kim była ani jaki był charakter ich relacji. Davis zdecydowała się nagłośnić sprawę.

"Czy to nowy sposób informowania kogoś, że nie jest się nim zainteresowanym – sprawić, żeby poszedł do restauracji, siedział tam, został upokorzony, a potem nie pojawić się na spotkaniu? To jedna z najbardziej okrutnych rzeczy, jakie można komuś zrobić. To naprawdę chore" – grzmiała kobieta na filmie w sieci, w którym odpowiedziała o nieudanym spotkaniu.

Jak dodała, aplikacje powinny dawać możliwość oceniania danej osoby – wówczas każdy by wiedział, z kim ma do czynienia. System, jej zdaniem, mógłby uwzględniać punktualność oraz zgodność zdjęć z rzeczywistością. Kobieta przyznała, że po tym, jak podzieliła się informacją o przykrym finale randki, napisało do niej wiele innych osób, które miały podobne doświadczenia. Jak przyznała w rozmowie z "NYP", najbardziej poruszyła ją skala tego zjawiska. Nagranie Davis zdobyło ogromną popularność na TikToku i Instagramie. Film ma ponad 2 mln wyświetleń.

Davis początkowo domagała się od Bumble zwrotu ponad 100 dolarów za przejazdy taksówkami, drinka i przekąskę. Później przyznała jednak, że była to reakcja na złość i rozczarowanie. Jej zdaniem najważniejsze jest znalezienie sposobu, by inni nie musieli przeżywać podobnych upokorzeń.

Wybrane dla Ciebie