Jak podaje portal tsn.ua, w wyniku ataku rannych zostało dwóch kierowców. Obaj mieli doznać lekkich obrażeń. Świadkowie opowiedzieli ukraińskim mediom o chwili ataku. Jeden z kierowców, Dmytro, znajdował się w pobliżu miejsca uderzenia.
Kabina jest uszkodzona, ładunek, markiza i naczepa są uszkodzone. Wiele osób ucierpiało. Mnóstwo odłamków, plecy mam "porysowane" od odłamków. Lekarze powiedzieli: "przeżyjesz" – relacjonował.
Inny kierowca, Ihor, przewoził towary z Odessy do Warszawy. Jego ciężarówka została uszkodzona, a cały przewożony ładunek spłonął. – Cieszę się, że przeżyłem, że wyskoczyłem i uciekłem od samochodu – powiedział.
Według świadków w chwili rozpoczęcia ataku w pobliżu znajdowało się około 10 autobusów pasażerskich. Sytuacja była szczególnie niebezpieczna ze względu na dużą liczbę osób przebywających w rejonie przejścia.
Ogień na stacji benzynowej
W wyniku uderzenia doszło do pożaru stacji benzynowej. Ogień objął również kilka ciężarówek zaparkowanych w pobliżu. Podczas rosyjskiego nalotu funkcjonowanie przejścia granicznego zostało czasowo wstrzymane.
Ludzie zostali skierowani do schronów. Później poinformowano, że przejście Jagodyn-Dorohusk ponownie działa normalnie. Ukraińskie służby celne przekazały, że początkowo nie odnotowano ofiar śmiertelnych.
"Wszystkie szyby zostały wybite"
Skutki ataku odczuł także znajdujący się w pobliżu supermarket. Siła eksplozji uszkodziła okna i witryny sklepu.
Wszystkie podwójnie przeszklone witryny w sklepie są całkowicie wybite. Posprzątamy trochę tego, co spadło. Nasz blok żywnościowy ucierpiał najbardziej – powiedziała Viktoria, pracownica supermarketu.
Uszkodzenia dotknęły również infrastrukturę kolejową. Jeden z rosyjskich dronów typu Shahed zaatakował w pobliżu przejścia Jagodyn-Dorohusk. Bezzałogowiec uderzył w lokomotywę pociągu pasażerskiego jadącego z Kijowa do Warszawy.
Atak tuż przy polskiej granicy
Jagodyn jest jednym z najważniejszych przejść na granicy ukraińsko-polskiej. Dlatego niedzielny atak wzbudził szczególne zaniepokojenie po polskiej stronie.
Jak podaje tsn.ua, rosyjskie drony uderzyły w infrastrukturę znajdującą się bezpośrednio w pobliżu granicy z Polską. Atak na zachodnią Ukrainę pokazał, że rosyjskie bezzałogowce docierają również w rejon kluczowych szlaków komunikacyjnych prowadzących do Polski.