Przyjaciółka Christy Pike mówi o ostatnim spotkaniu. "Wrócę, żeby cię odwiedzić"

"W październiku wrócę, żeby cię odwiedzić" – powiedziała Chriście Pike jej przyjaciółka, Marcy Wilson, podczas ostatniego spotkania. Jej słowa miały nieść otuchę kobiecie skazanej na śmierć. Okazały się jednak prorocze. Marcy czeka na wiadomość, kiedy będzie mogła odwiedzić Pike w więzieniu.

Wilson była jedną z ostatnich osób, Wilson była jedną z ostatnich osób, które widziały Pike przed egzekucją
Źródło zdjęć: © Getty Images, X
Aneta Polak

Christa Pike, 50-letnia przestępczyni, przeżyła próbę wykonania kary śmierci w amerykańskim stanie Tennessee. Została już wypisana ze szpitala i ponownie trafiła do zakładu karnego. Stan zdrowia kobiety jest poważny – po podaniu dwóch dawek pentobarbitalu ma zakrzep krwi i poparzone dłonie, spuchnięte i pokryte ranami chemicznymi. Według prawników Pike kobieta jest "zdezorientowana i zła". Jej powrót do formy fizycznej określają jednak jako "zadziwiający".

Marcy Wilson, przyjaciółka Pike'a (zaprzyjaźniły się, gdy córka kobiety trafiła do tego samego więzienia, w którym przebywała Pike), podczas ostatniego spotkania próbowała dodać otuchy 50-latce. Jak opisuje "Daily Mail", powiedziała jej, żeby nie traciła nadziei, że może nadejdzie ułaskawienie w ostatniej chwili.

W październiku wrócę, żeby cię odwiedzić – powiedziała Marcy Wilson, siedząc w małym pokoju odwiedzin, kilka dni przed egzekucją.

Ani Wilson, ani Pike nie wierzyły wówczas, że faktycznie dojdzie do kolejnego spotkania. Obecnie przyjaciółka przestępczyni czeka na wiadomość, czy i kiedy będzie mogła spełnić swoją obietnicę i ponownie odwiedzić Pike w więzieniu.

Nie mogę sobie nawet wyobrazić, jak będzie wyglądała nasza pierwsza rozmowa. Ale to będzie absolutnie cudowne – powiedziała Wilson w rozmowie z "Daily Mail".

Z relacji kobiety wynika, że Pike podczas ostatniego spotkania była gotowa na to, co miało nastąpić. – Nie chcę, żebyś się o mnie martwiła. Jestem gotowa. Nic mi nie będzie. Wszystko będzie dobrze – usłyszała od skazanej.

Wiele razy powtarzała mi, że chciałaby cofnąć to, co zrobiła. Miała wtedy ledwie 18 lat. Gdyby była choć trochę młodsza, wszystko potoczyłoby się inaczej – twierdzi Wilson.

Nie wiadomo, jakie będą długoterminowe skutki podania pentobarbitalu. Prawnicy Pike przekonują, że "wycierpiała już wystarczająco dużo", a państwo powinno zamienić wyrok śmierci na dożywotnie pozbawienie wolności.

Sadystyczna zbrodnia

Pike została skazana na śmierć za zabójstwo koleżanki z klasy, 19-letniej Colleen Slemmer. Mowa o sadystycznym morderstwie – na klatce piersiowej ofiary wyryto pentagram, a Pike zabrała fragment czaszki jako "pamiątkę".

Do zbrodni doszło w 1995 r., gdy Pike miała 18 lat. Miała być pierwszą kobietą straconą w USA od 2023 r. i pierwszą w stanie Tennessee od 200 lat.

Wybrane dla Ciebie