Rosja może przetestować NATO? Brytyjski ekspert wskazuje możliwy scenariusz

Brytyjski ekspert wojskowy Hamish de Bretton-Gordon zwraca uwagę na możliwość ograniczonej konfrontacji Rosji z NATO. Jego zdaniem Kreml mógłby w ten sposób sprawdzić, jak Sojusz zareagowałby na taki scenariusz.

Russian President Putin Visits Siberia
ULAN-UDE, RUSSIA - AUGUST 10: Russian President Vladimir Putin gestures during a visit to Buryat State University on August 10, 2026 in Ulan-Ude, Russia. Putin is having a two-days trip to Siberia. (Photo by Contributor/Getty Images)
ContributorRosja może przetestować NATO? Brytyjski ekspert wskazuje możliwy scenariusz
Źródło zdjęć: © Getty Images | Contributor#8523328
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Według analizy opublikowanej w "The Telegraph" Rosja nie musiałaby użyć dużych sił, by wywołać kryzys w NATO.
  • Ekspert wskazuje na ostrzeżenia amerykańskiego wywiadu oraz na tworzenie przez Rosję nowych, często ukrytych baz dla dronów.
  • Jako najbardziej prawdopodobny kierunek nacisku wymienia region Bałtyku, w tym Łotwę i Estonię.

W tekście opublikowanym na łamach "The Telegraph" brytyjski ekspert wojskowy Hamish de Bretton-Gordon odnosi się do niedawnych ostrzeżeń amerykańskiego wywiadu. Wynika z nich, że Rosja potencjalnie mogłaby podjąć próbę ataku na Europę w perspektywie najbliższych tygodni.

Ekspert zwraca uwagę, że przekonanie, iż wojna w Ukrainie powstrzyma Moskwę przed otwarciem kolejnego frontu, może być zbyt dużym uproszczeniem. Jego zdaniem ewentualne działania Rosji nie musiałyby przybrać formy szerokiej ofensywy. Kreml mógłby zdecydować się na ograniczoną operację, licząc przede wszystkim na efekt polityczny oraz wywołanie niepewności wśród zachodnich państw.

W analizie pojawia się również kwestia rosyjskiej infrastruktury do ataków dronowych. De Bretton-Gordon wskazuje na rozbudowę nowych, często ukrywanych baz, z których bezzałogowce mogłyby być wykorzystywane przeciwko celom położonym w głębi terytorium NATO.


WIDEO
41-latek z Płońska sforsował kwiatomat. Miał konkretny cel


W takim scenariuszu znaczenie miałaby nie tylko sama zdolność do prowadzenia działań militarnych, ale także presja psychologiczna i polityczna wywierana na państwa Sojuszu.

Za najbardziej prawdopodobny kierunek presji autor analizy wskazuje region Bałtyku. Wśród potencjalnych scenariuszy wymienia Łotwę i Estonię, zwracając szczególną uwagę na drugi z tych krajów. Ewentualne działania Rosji wobec Estonii miałyby bowiem znaczenie także dla Wielkiej Brytanii, ponieważ na miejscu stacjonują brytyjscy żołnierze w ramach sił NATO.

De Bretton-Gordon przedstawia również możliwy sposób kalkulacji Kremla. Ograniczone wtargnięcie mogłoby postawić zachodnie rządy przed trudnym wyborem. Z jednej strony zdecydowana odpowiedź militarna wiązałaby się z ryzykiem dalszej eskalacji, z drugiej brak jednoznacznej reakcji mógłby rodzić pytania o wiarygodność NATO i gotowość państw Sojuszu do realizacji zobowiązań wynikających z artykułu 5.

"Putin walczy o polityczne przetrwanie"

W analizie ważne miejsce zajmuje sytuacja polityczna Władimira Putina. "Putin walczy o swoje polityczne przetrwanie" – pisze de Bretton-Gordon, wskazując, że wewnętrzna sytuacja w Rosji może wpływać na decyzje podejmowane przez Kreml. Jako tło wymienia trwającą od ponad czterech lat wojnę w Ukrainie oraz osłabienie międzynarodowej pozycji Rosji po wycofaniu jej sił z Syrii.

Autor zwraca uwagę na konsekwencje upadku reżimu Baszara al-Asada. Rosja miała wówczas stracić kontrolę nad bazą morską w Tartusie oraz bazą lotniczą Hmejmim, co ograniczyło jej wojskową obecność i możliwości działania na Morzu Śródziemnym. W analizie pojawia się również sytuacja na Morzu Czarnym. Rosyjska flota miała przenieść część aktywności z Sewastopola do Noworosyjska, a Bosfor pozostaje zamknięty dla rosyjskich okrętów wojennych.

Wybrane dla Ciebie