Do rozboju na 14-letnim mieszkańcu gminy Lipinki doszło w poniedziałek 29 czerwca około godziny 10.30. Chłopiec, po wyjściu ze sklepu Dino, został zatrzymany przez dwie osoby - kobietę i mężczyznę.
Jak opisuje "Gazeta Krakowska", sprawcy zażądali od chłopca oddania hulajnogi elektrycznej. Gdy nastolatek odmówił, użyli przedmiotu przypominającego broń, zabrali pojazd i oddalili się z miejsca zdarzenia.
Sprawcy nie odjechali jednak daleko — dotarli tylko do miejscowości Kryg, gdzie po rozładowaniu baterii hulajnogi ukradli rower przed ośrodkiem zdrowia. Dzięki temu kontynuowali ucieczkę.
Dwie osoby z zarzutami
Kilka godzin po wpłynięciu zgłoszenia policjanci zatrzymali dwoje podejrzanych. Według "Gazety Krakowskiej", to 21-letnia Nikola Sz. i Paweł A. - mieszkańcy Gorlic. Jak się okazało, obydwoje byli pijani. Zostali więc zatrzymani do wytrzeźwienia, a następnie doprowadzeni do prokuratury.
Prokurator Sławomir Korbelak poinformował o postawieniu zarzutów wobec obojga zatrzymanych.
Zarówno Nikola Sz. jak i Paweł A. dopuścili się rozboju na małoletnim. To przestępstwo z artykułu 280 par. 1 KK zagrożone karą pozbawienia wolności od 2 do 15 lat. Drugi zarzut dotyczący obojga sprawców dotyczy kradzieży roweru, za co zgodnie z art. 278 par. 1 KK grozi od 3 do 5 lat pozbawienia wolności - przekazał Sławomir Korbelak, szef Prokuratury Rejonowej w Gorlicach, którego wypowiedź przytacza "GK".
Podczas przeszukania mieszkania Pawła A. śledczy znaleźli jedną sztukę amunicji do pistoletu Luger 9 mm. Prokuratura zwraca uwagę na wcześniejsze konflikty młodego mężczyzny z prawem — według ustaleń był wcześniej karany za przestępstwa narkotykowe, wymuszenia i groźby.
Wobec Nikoli Sz. prokuratura zastosowała dozór policyjny, zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego oraz zakaz opuszczania kraju; śledczy uznali, że jej udział w przestępstwie był poboczny i wzięli pod uwagę, że 21-latka dotychczas nie była karana.
W przypadku Pawła A. prokuratura złożyła wniosek do Sądu Rejonowego w Gorlicach o trzymiesięczny areszt tymczasowy.
Tym razem dopuścił się drastycznego czynu i doprowadził do traumatycznego dla 14-latka przeżycia, grożąc mu użyciem przedmiotu, który do złudzenia przypominał broń palną - zaznaczył prokurator.