Senatorka Partii Republikańskiej Lisa Murkowski, reprezentująca Alaskę, wyraziła swoje obawy dotyczące polityki Donalda Trumpa. Podczas spotkania w Anchorage przyznała, że boi się zmian wprowadzanych przez obecnego prezydenta oraz możliwego odwetu za sprzeciw wobec jego działań, które uważa za nielegalne.
Przeczytaj także: Motocykliści runęli. Wtedy stało się coś nieoczekiwanego
Murkowski, cytowana przez CBS, stwierdziła: "Wszyscy się boimy". Podkreśliła, że obecna sytuacja jest dla niej nowa i często obawia się używać swojego głosu z powodu realnego zagrożenia odwetem.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEO"To my powinniśmy". Czarnek wytyka Tuskowi. "Kpina", "skandal"
Wśród niepokojących ją kwestii wymieniła zwolnienia i cięcia dokonywane przez zespół DOGE Elona Muska, które uważa za nielegalne, krytykę wymiaru sprawiedliwości przez Trumpa, cła oraz groźby deportacji ukraińskich uchodźców.
Krytyka i zachęta do działania
Senatorka Murkowski, znana z umiarkowanego podejścia w Partii Republikańskiej, wielokrotnie krytykowała Trumpa, co spotkało się z jego kampanią przeciwko jej reelekcji. W nowej kadencji sprzeciwiała się jego postawie w sprawach Ukrainy i Grenlandii. Zachęcała wyborców do protestów i zgłaszania skarg politykom, podkreślając, że Kongres nie spełnia swojej roli w równoważeniu władzy prezydenta.
Słowa wsparcia od byłego ambasadora
Były ambasador USA w Polsce, Daniel Fried, odnosząc się do słów Murkowski, przypomniał słynne słowa papieża Jana Pawła II: "Nie lękajcie się". Fried podkreślił, że te słowa, kierowane do Polaków żyjących w tyranii, są uniwersalne i odnoszą się do wszystkich, którzy odczuwają strach przed represjami.
Przeczytaj również: Malediwy zakazują im wjazdu. Mówią o zbrodniach wojennych