Ryś jest największym europejskim drapieżnikiem z rodziny kotowatych. W Tatrach jedynie nieliczne osoby miały okazję zobaczyć go na własne oczy. Jest to spowodowane nie tylko jego niską liczebnością w tym regionie, ale także jego nocnym trybem życia. Rysie są aktywne głównie po zmroku, a jedynie samice opiekujące się młodymi mogą być widoczne za dnia.
Rysie są zwierzętami samotniczymi, prowadzą koczowniczy tryb życia i oznaczają swoje terytorium moczem. Unikają bezpośrednich spotkań, a samce łączą się z samicami tylko w okresie rui.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Skąd tylu arabskich turystów w Zakopanem? Zagadka rozwiązała się w Krakowie
Choć rysie zazwyczaj polują nocą, samice podczas wychowywania kociąt zwiększają swoją aktywność i mogą polować również w dzień. Wówczas poszukują bezpiecznych miejsc do odpoczynku. Jak wszystkie koty, rysie lubią się wygrzewać w słońcu, ale po posiłku zazwyczaj odpoczywają w swoich kryjówkach.
Nagrał małego rysia. W sieci zawrzało
Na profilu "Tatry" w mediach społecznościowych pojawiło się wideo, na którym widać małego rysia. Młody kociak, choć przestraszony, próbował wydawać groźne dźwięki, które jednak brzmiały bardziej uroczo niż poważnie.
Ryś jest jeszcze na tyle malutki, że ledwo radzi sobie z chodzeniem. Pod nagraniem pojawiło się wiele komentarzy, w których internauci chwalą zwierzątko, pisząc "Cudowny", "Śliczności", "Bardzo uroczy".
Niektórzy internauci zwracają uwagę na potencjalne zagrożenia płynące z bliskiego kontaktu z dzikimi zwierzętami. Sugerują, aby nie zakłócać ich naturalnych instynktów i nie wprowadzać niepotrzebnego stresu do ich życia. Szczególnie, jak widać na nagraniu, kociak trzęsie się z przerażania. Ponadto nie powinno się ich oswajać.
Gdy spotkamy dorosłego rysia na swojej drodze, zwierzęta te zazwyczaj unikają bezpośredniego kontaktu z ludźmi. Jednak warto zachować ostrożność, szczególnie jeśli mamy do czynienia z samicą z młodymi, ponieważ taka rysica może być bardziej skłonna do obrony. Rysie zazwyczaj nie uciekają od razu, dlatego najlepiej jest spokojnie poczekać, aż zwierzę oddali się samo z miejsca.