Szef litewskiego MSZ o pomocy Polsce. Będą walczyć ramię w ramię

Minister spraw zagranicznych Litwy Kęstutis Budrys zapewnił, że jego kraj przyjdzie Polsce z pomocą w razie zagrożenia. W rozmowie z "Rzeczpospolitą" ocenił też, że zaplanowane na 3 listopada wybory połówkowe w USA nie powinny przynieść większych zmian w polityce bezpieczeństwa Waszyngtonu.

Kęstutis BudrysKęstutis Budrys
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2026 Anadolu
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Kęstutis Budrys zadeklarował, że Litwa natychmiast pomoże Polsce w razie incydentów przy wspólnej granicy.
  • Szef litewskiego MSZ uważa, że interesy bezpieczeństwa Polski i Litwy w dużej mierze się pokrywają.
  • Według Budrysa wybory połówkowe w USA nie zmienią zasadniczo podejścia Waszyngtonu do wschodniej flanki NATO.

Kęstutis Budrys podkreślił, że współpraca Warszawy i Wilna będzie kontynuowana. Jak podaje PAP, litewski minister wskazał na zbieżność interesów obu państw, szczególnie w kwestiach bezpieczeństwa narodowego. Jego zdaniem w naturalnym interesie Polski leży zapewnienie bezpieczeństwa całemu Sojuszowi Północnoatlantyckiemu oraz zabezpieczenie północno-wschodniego odcinka linii frontu.

Minister odniósł się także do hipotetycznej sytuacji, w której po polskiej stronie wspólnej granicy doszłoby do incydentów. – Nie mam żadnych wątpliwości, że jeśli zajdzie taka potrzeba, to Litwa i Polska będą walczyć ramię w ramię – powiedział w rozmowie z "Rzeczpospolitą". Dodał, że Wilno nie pozostałoby bierne wobec zagrożenia dotyczącego sąsiada.


WIDEO
Gdzie może uderzyć Moskwa? "Rosja nie chce wojny z NATO"

Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, że w innych krajach, na przykład w Polsce przy naszej wspólnej granicy, dochodzi do jakichś incydentów, a my po prostu siedzimy, czekamy i przyglądamy się, co będzie dalej. Litwa natychmiast przyjdzie wam z pomocą – zadeklarował Budrys, cytowany przez PAP.

Co wybory w USA oznaczają dla wschodniej flanki NATO?

W wywiadzie poruszono również temat zaplanowanych na 3 listopada wyborów połówkowych w Stanach Zjednoczonych. Budrys nie przewiduje, by ich wynik doprowadził do większych zmian w amerykańskiej polityce zagranicznej i bezpieczeństwa. Zwrócił uwagę, że w ostatnich miesiącach widoczna była raczej ciągłość w podejściu USA do sojuszników. Minister odniósł się również do przyszłych relacji USA z państwami wschodniej flanki NATO.

Wątpię również, by wyniki tych wyborów wpłynęły na podejście USA do państw "pierwszej linii", czyli ze wschodniej flanki NATO, w tym Polski i Litwy – podkreślił.

Ocena planów Władimira Putina

Budrys wypowiedział się także o celach Władimira Putina. Jego zdaniem rosyjski przywódca dąży do likwidacji NATO. W tej sytuacji, jak ocenił litewski minister, państwa europejskie powinny formułować konkretne żądania, przejmować inicjatywę polityczną i dbać o własne interesy oraz bezpieczeństwo.

Wybrane dla Ciebie