Szokujące sceny na parkingu za 100 tys. zł. Kamery wszystko nagrały. Brakuje słów

Ponad 100 tys. zł kosztowała inwestycja, która miała służyć kierowcom. Nowy parking działał zaledwie 3 dni, gdy jeden z kierowców urządził sobie na nim nocne manewry. Wszystko nagrały kamery. Leśnicy są wściekli.

.Szokujące sceny na parkingu za 100 tys. zł. Kamery wszystko nagrały. Brakuje słów
Źródło zdjęć: © Facebook | Nadleśnictwo Ostrołęka
Jakub Artych

Nowy parking leśny przy drodze krajowej nr S3 miał być miejscem, w którym kierowcy mogą spokojnie zatrzymać się podczas podróży. Inwestycja kosztowała ponad 100 tys. zł. Niestety, zaledwie trzy dni po oddaniu obiektu do użytku pojawił się ktoś, kto najwyraźniej miał na ten teren zupełnie inny pomysł.

Jak informuje na Facebooku Nadleśnictwo Ostrołęka, kierowca wjechał samochodem na parking i zaczął wykonywać gwałtowne manewry. Auto miało poruszać się w sposób, który mógł doprowadzić do poważnego uszkodzenia świeżo przygotowanej nawierzchni.

Całe zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamery monitoringu. Na nagraniu widać samochód poruszający się po parkingu, a także ślady jego manewrów.


WIDEO
Przełom po 17 latach. "Archiwum X" wskazało sprawcę brutalnego gwałtu

Leśnicy zwracają uwagę, że nie chodzi wyłącznie o samą zabawę kierowcy. Takie zachowanie może oznaczać zniszczenie nawierzchni, która dopiero została wykonana i miała służyć podróżnym przez lata. Na miejscu znajdowali się również pasażerowie samochodu. Jak wynika z wpisu Nadleśnictwa Ostrołęka, obserwowali oni wyczyny kierowcy.

Brakuje słów, by komentować zachowanie kierowcy. W związku z powyższym Nadleśnictwo Ostrołęka zaprasza zarejestrowane osoby, by w terminie do 12 października stawiły się na posterunek Straży Leśnej celem polubownego wyjaśnienia sprawy. W przeciwnym razie sprawa zostanie przekazana policji – czytamy w komunikacie.

Internauci nie kryli oburzenia

Pod wpisem Nadleśnictwa Ostrołęka szybko pojawiły się komentarze internautów. Wiele osób nie kryło oburzenia zachowaniem kierowcy. "Teraz niech naprawi na swój koszt" – napisała jedna z komentujących.

Inni domagali się stanowczej reakcji. "Przekazać policji i nie cackać się z nim" – czytamy w jednym z komentarzy.

Internauci zwracali uwagę również na sam charakter zachowania. "Nienawidzę wandalizmu" – napisał jeden z komentujących. Ktoś inny stwierdził, że takie sytuacje powinny być piętnowane, a jeszcze inni sugerowali, że zamazanie tablic rejestracyjnych utrudnia rozpoznanie kierowcy.

Wybrane dla Ciebie