Tajny bunkier Rosji rośnie w siłę. To stąd może paść rozkaz

Rosja rozbudowuje tajny kompleks wojskowy w górach Uralu, który może mieć związek z systemem dowodzenia rosyjskimi siłami nuklearnymi. Jak ustalili dziennikarze "The Times" i duńskiej organizacji Danwatch, od lat trwa tam zakrojona na dużą skalę modernizacja. Sprawę skomentowali wykładowca rozbrojenia nuklearnego oraz były asystent sekretarza obrony USA.

Rosja wzmacnia tajny bunkier. Ma związek z bronią atomowąRosja wzmacnia tajny bunkier. Ma związek z bronią atomową
Źródło zdjęć: © Getty Images, publicdomainpictures.net
Kacper Kulpicki

Chodzi o tzw. Obiekt 1335 znajdujący się w pobliżu góry Koświński Kamień na Uralu. To podziemny kompleks wojskowy, który jest związany z rosyjskim systemem Perimetr, nazywanym na Zachodzie "martwą ręką". Jego zadaniem jest zapewnienie rosyjskiemu wojsku możliwości przekazania rozkazów dotyczących użycia broni jądrowej nawet w przypadku zniszczenia części dowództwa kraju.

Dokumenty pokazują, że od 2018 r. Ministerstwo Obrony w Moskwie zaczęło składać tysiące indywidualnych zamówień na materiały do "Obiektu 1335", a wojsko w kolejnych latach aż do 2024 r. — a być może nawet do końca — rozbudowało i umocniło podziemny kompleks, z którego rosyjskie siły będą mogły dowodzić wojną nuklearną - odkryli dziennikarze "The Times".

Modernizacja miała obejmować m.in. dostawy ogromnych ilości stali, cementu i kabli. Skala zamówień według autorów wskazuje na poważną przebudowę obiektu. System Perimetr powstał jeszcze w czasach Związku Radzieckiego.

Jego podstawowym celem było zagwarantowanie możliwości odpowiedzi na atak nuklearny także wtedy, gdy zwykłe kanały dowodzenia zostałyby zniszczone. Nie oznacza to jednak, że sam kompleks jest miejscem, z którego Rosja planuje rozpoczęcie wojny atomowej. Chodzi przede wszystkim o możliwość zachowania kontroli nad bronią jądrową w czasie kryzysu.

Obiekt 1335 jest najwyraźniej gruntownie przebudowany i wraca do działania. To sugeruje, że będzie robić to, do czego został pierwotnie zaprojektowany. Z Rosji dochodzi wiele sygnałów, że ten system może zostać ponownie uruchomiony, zwłaszcza że Rosja obawia się wielu amerykańskich zdolności — w "The Times" wyjaśnił wykładowca rozbrojenia nuklearnego i kontroli zbrojeń na Uniwersytecie Stanforda, Jeffrey Lewis.

Publiczne przetargi na rozbudowę bunkra. Polityk z USA komentuje

Na uwagę dziennikarzy zwrócił również sposób prowadzenia inwestycji. Rosyjskie władze korzystały z publicznych zamówień, dzięki czemu informacje o części prac trafiły do dostępnych baz danych.

Pozwoliło to prześledzić skalę dostaw i okres, w którym prowadzono modernizację. Według byłego asystenta sekretarza obrony USA takie zachowanie pokazuje, że rozbudowa bunkru nie jest czymś, co Rosjanie chcą ukrywać.

Jaki sens ma taki system, jeśli druga strona o nim nie wie? Putin chce, aby jego przeciwnicy wiedzieli, że ten system działa - stwierdził.
Wybrane dla Ciebie