Tak Rosja traktuje najemników. Porównanie narzuca się samo

Ukraiński wywiad donosi, że Rosjanie siłą oznaczają zagranicznych żołnierzy, tatuując im "numery seryjne" na rękach. Pozbawiają ich tym samym identyfikacji z imienia i nazwiska, aby uniknąć wypłaty odszkodowania i wysłać w "podróż w jedną stronę" na front.

Rosjanie oznaczają zagranicznych żołnierzyRosjanie oznaczają zagranicznych żołnierzy
Źródło zdjęć: © X | Anton Heraszczenko, Nexta
Marcin Lewicki

W przestrzeni publicznej wielokrotnie informowano, że Rosjanie chętnie rekrutują do armii osoby z zagranicy. Niektórzy walczą w rosyjskiej armii dobrowolnie (ze względu na obietnicę zysku), inni wysyłani są na front siłą. Przymusowa rekrutacja dotyczy m.in. osoby mieszkające w Rosji i pochodzące z Afryki czy Azji.

Ukraiński wywiad informuje, że rosyjskie dowództwo nie tylko zmusza zagranicznych żołnierzy do wyjazdu na front, ale też oznacza ich, aby uniknąć wypłaty odszkodowania rodzinom poległych.

Rosjanie tatuują na skórze "numer seryjny" żołnierza (rzadziej wypisują numer na mundurze), pozbawiając go identyfikacji osobowej. Po śmierci takiej osoby oznacza się ją jako "n/n", czyli żołnierz niezidentyfikowany. Nie dość, że Rosjanie nie muszą wypłacać odszkodowania bliskim, to jeszcze ukrywają swoje straty.

Źródła ukraińskie wskazują, że rosyjscy dowódcy siłą oznaczają rekrutów. Wytatuowany "numer seryjny" ma oznaczać, że dana osoba zostanie wysłana w "podróż w jedną stronę", prosto na front.

Internauci, którzy komentują informację o znaczeniu zagranicznych rekrutów są zgodni, że sposoby działania rosyjskich dowódców przypominają m.in. funkcjonowanie III Rzeszy i oznaczanie więźniów w obozach koncentracyjnych czy system represji ZSRR, który znakował skazanych więźniów polityczny w gułagach.

Wybrane dla Ciebie