Taki napis przy zaoranej drodze. Wiemy, co dalej w sprawie rolnika
Słynna ul. Rybacka w Gliwicach nadal nie doczekała się remontu po tym, jak rolnik Józef M. zaorał świeżo wylany asfalt ciągnikiem. Tymczasem śledczy przygotowują się do zakończenia postępowania. - Oczekujemy na wyniki opinii sądowo-psychiatrycznej podejrzanego - przekazał o2.pl prok. Mariusz Dulba.
Byliśmy na ul. Rybackiej w Gliwicach, gdzie 7 sierpnia miała miejsce słynna dewastacja drogi. Miejscowy rolnik Józef M. zaorał świeżo wylany asfalt ciągnikiem. Nagranie z tego zdarzenia obiegło sieć i wywołało gorącą dyskusję. Mężczyzna usłyszał zarzut zniszczenia mienia. Początkowo przebywał w areszcie, ale potem zmieniono wobec niego środki zapobiegawcze na policyjny dozór. Ostatnio jednak i tę decyzję sądu uchylono. Rolnik nadal nie odzyskał maszyny, która odegrała kluczową rolę w zniszczeniu drogi. Józef M. uważa, że teren, gdzie powstała trasa, to jego ojcowizna. Przeciwnego zdania jest gliwicki magistrat.
Choć od zdarzenia minęły przeszło dwa miesiące, na ulicy Rybackiej nadal widać efekty działania 60-letniego Józefa M. Można je zobaczyć na powyższym nagraniu. Zniszczony pas asfaltu nadal nie został naprawiony, choć – jak podkreśla w rozmowie z o2.pl prok. Mariusz Dulba z Prokuratury Rejonowej Gliwice-Zachód – czynności na miejscu zostały już ukończone. Miejsce nie jest już zabezpieczone taśmą – na zniszczony asfalt można swobodnie wejść. Co ciekawe, na kilku słupkach pozostających na ulicy zamieszczono napisy "Team Rolnik" – tak jakby ktoś chciał wyrazić słowa wsparcia dla Józefa M. Gdy pytamy o rolnika sąsiadów, odpowiadają krótko. – Dalibyście sobie już z nim spokój – mówi jeden z mężczyzn. Inni reagują śmiechem.
Droga w Gliwicach zaorana. Co ze śledztwem?
Prok. Dulba mówi w rozmowie o2.pl, że śledczy czekają na wyniki opinii sądowo-psychiatrycznej Józefa M.
Podejrzany został zbadany przez dwóch biegłych psychiatrów. Ze względu na konieczność pogłębienia badań złożyli oni wniosek o dodatkowe badanie przez biegłego psychologa. Według mojej informacji termin badania został już wyznaczony w szpitalu i już się ono odbyło. Teraz opinię w tej sprawie wyda biegły psycholog. Przekaże ją biegłym psychiatrom, którzy sporządzą kompleksową opinię na temat podejrzanego – tłumaczy.
Jak dodaje, jeśli chodzi o zarzuty, nic się nie zmieniło. Józef M. ma odpowiedzieć za zniszczenie mienia. Wartość zdewastowanej drogi oszacowano na blisko 200 tys. złotych.
Jak dodaje, wszystko zmierza do tego, aby zakończyć merytorycznie to postępowanie. Po wydaniu opinii sądowo-psychiatrycznej podejrzany i jego obrona będą mogli się zapoznać z dokumentacją. – Jeżeli nic się nie zmieni, to sprawa zakończy się skierowaniem aktu oskarżenia – podsumowuje prokurator z Gliwic.
Dziennikarz portalu o2.pl od 2023 roku. Wcześniej przez kilka lat związany z "Super Expressem" oraz lokalną Telewizją Sfera. Absolwent dziennikarstwa i komunikacji społecznej Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Specjalizuję się w relacjonowaniu wydarzeń krajowych i zagranicznych, nieustannie poszukując rozmówców, którzy pomogą czytelnikom lepiej zrozumieć skomplikowaną rzeczywistość. Szczególnie interesuję się polityką międzynarodową, ze szczególnym uwzględnieniem regionów objętych konfliktami zbrojnymi. Moją pasją jest sport – w wolnych chwilach jeżdżę na rowerze i gram w siatkówkę. Uwielbiam czytać reportaże, zwłaszcza autorstwa polskich reporterów. Fascynuje mnie również historia – nieustannie przypominająca, że choć ciągle zatacza koło, za każdym razem uczy nas życia na nowo.