To miasto można zobaczyć tylko pod wodą. Tak zwiedzają je turyści
W Tyrze nurkowie zwiedzają część starożytnego miasta pod wodą. U wybrzeży Morza Śródziemnego w Libanie starożytne budowle i zatopione drogi przetrwały ataki Izraela. Teraz turyści wracają na tereny wykopalisk, które zwiedzają nurkując.
"Zatopione miasto" Tyru można zwiedzać nurkując. To jedyny sposób na dostanie się do podwodnej części miasta. Turyści znajdą tam kamienne mury, budowle i drogi.
Tyr to miasto znane z rzymskich ruin i starszej części fenickiej. W czasach starożytnych był jednym z głównych miast morskich Fenicjan, posiadającym sieci handlowe, rozciągające się na basen Morza Śródziemnego.
W 1984 r. wpisano jego pozostałości archeologiczne na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Pomimo rozejmu między Izraelem a Hezbollahem turyści nie wracają tak licznie jak przed wybuchem konfliktu. Kierownik centrum nurkowania jest zdziwiony, że pozostałości przetrwały izraelskie ataki.
Absolwentka Dziennikarstwa i medioznawstwa, Europeistyki oraz Architektury przestrzeni informacyjnych na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczynała od stażu w “Gazecie Wyborczej”, następnie ruszyła w podróż po Europie w ramach programu Erasmus. Najchętniej pisze o problemach życia codziennego. W jej żyłach płyną hektolitry kawy, które napędzają ją do pracy. Prywatnie miłośniczka romansów, yogi, Formuły 1 i ośmiotysięczników.