Do zdarzenia doszło 12 września na warszawskim Mokotowie. Mężczyzna zadzwonił na 112 i poinformował operatora, że "zaatakował nożem swoją partnerkę". Na miejsce pojechała policja i pogotowie.
"Po wejściu do budynku funkcjonariusze udali się na wskazane piętro. Na korytarzu zauważyli mężczyznę ze śladami krwi na ubraniu, który w dalszym ciągu rozmawiał przez telefon z operatorem numeru alarmowego. Policjanci natychmiast przejęli kontrolę nad sytuacją, zatrzymali 22-latka i zabezpieczyli go przed podjęciem jakichkolwiek dalszych działań" – opisuje policja.
Mundurowi weszli do jego mieszkania. Na balkonie znaleźli ciało 26-letniej Anety, obywatelki Słowacji. Nie udało się jej uratować. Sebastian, 22-letni Słowak, który miał dokonać zbrodni, został zatrzymany. Usłyszał zarzut zabójstwa. Obecnie jest w areszcie.
Słowacki dziennik "Nový Čas" informował, że Aneta studiowała politologię w Trnawie. Chciała robić karierę w tym kierunku, dlatego w artykule określono ją mianem "młodej dyplomatki". Niestety, plany zostały przerwane przez tragiczną śmierć. Dlaczego 22-latek miał zabić Anetę? Słowackie media piszą o możliwej zazdrości.
– Podejrzany nie zajął stanowiska odnośnie zarzucanego mu czynu, odmówił składania wyjaśnień – odpowiada nam Piotr Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Śledczy nie otrzymali jeszcze opinii dotyczącej obecności środków odurzających lub psychotropowych znajdujących się w krwi podejrzanego. Wiadomo, że w momencie zdarzenia był pijany.
– Trwa oczekiwanie na dokumentację medyczną, wywołane opinie, nadto w toku postępowania zaplanowano przeprowadzenie badań sądowo-psychiatrycznych podejrzanego, przesłuchanie świadków – przekazał nam Piotr Skiba.
Aneta przyjechała do Polski z chłopakiem niedawno. Tutaj mieszkali razem i pracowali. -Nigdy nie powinna była tam jechać, a szczególnie z nim, ale teraz jest już za późno – mówiła znajoma kobiety. Słowaczka została pochowana w miejscowości Pažiť.