Włamanie do piekarni w Gdańsku. Szok, jakim sposobem weszli złodzieje

Agnieszka Potoczny-Łagowska
dWłamanie do piekarni w Gdańsku. Szok, jakim sposobem weszli złodzieje
Źródło zdjęć: © Facebook, Pixabay

W piekarni przy Trakcie św. Wojciecha w Gdańsku doszło do nietypowego włamania. Sprawcy przedostali się przez piwnicę, wykonali podkop w kierunku miejskiego pustostanu, a następnie uszkodzili ścianę lokalu. Ukradli utarg, miody i soki. Straty oszacowano na dwa tys. zł. O sprawie informuje portal mojaorunia.pl.

Kradzież miała miejsce w weekend (31.10-1.11). Wówczas piekarnia była nieczynna. W poniedziałek rano, 2 listopada, pracownik otwierający lokal zauważył spore zniszczenia na zapleczu oraz straty w towarze. Niezwłocznie powiadomił właścicieli.

Ci ustalili, że włamywacze usiłowali przebić się przez ścianę w aż dwóch miejscach. W jednym – zatrzymał ich pustak, ale w drugim się udało. W ten dość niecodzienny sposób złodzieje dostali się do środka.

W ostatnich latach mieliśmy dwa włamania do sklepu. Ale takie "normalne", przez szybę. Złodzieje przecięli rolety na pół, rozwalili okienko i weszli do środka. Ale czegoś takiego jak teraz nie widziałam. Złodzieje przebili się przez ścianę – mówiła dla MojaOrunia sprzedawczyni.

Włamanie do piekarni w Gdańsku. Szok, jakim sposobem weszli złodzieje

Piekarnia sąsiaduje z nieużytkowanym lokalem należącym do miejskiego zasobu. Według Tomasza Sandaka, rzecznika Gdańskich Nieruchomości, który rozmawiał z serwisem MojaOrunia, włamywacze najpierw dostali się do piwnicy budynku przy Trakcie św. Wojciecha. Później wykonali podkop do pustostanu i uszkodzili jego podłogę od strony piwnicy.

Następnie wybili fragment ściany oddzielającej nieużytkowane mieszkanie od lokalu użytkowego. W ten sposób uzyskali dostęp do piekarni. Do piątku (6.11) ścianę w lokalu już naprawiono.

Mieszkańcy zajmowanych mieszkań na wyższych piętrach twierdzili dla lokalnego serwisu, że nie słyszeli odgłosów włamania. Hałas w nocy miał zauważyć tylko lokator mieszkający niżej, jednak tej informacji nie udało się redakcji potwierdzić.

Wcześniej próbowano przebić ścianę sklepu

Piekarnia nie jest jedynym lokalem w tej części budynku, który mógł paść ofiarą podobnej próby. Właściciel sąsiedniego sklepu spożywczego opowiedział serwisowi, że rok wcześniej włamywacze również weszli do miejskiego pustostanu i próbowali wyburzyć ścianę prowadzącą do jego sklepu. Konstrukcja ich powstrzymała.

Mężczyzna zgłosił tamto zdarzenie policji. Według jego relacji funkcjonariusze zakwalifikowali sprawę jako... zniszczenie mienia, a nie próbę włamania.

Obok piekarni działa także lombard. Lokal ma kamery oraz czujki ruchu, które mogły skutecznie zniechęcić sprawców do podjęcia podobnej próby.

Wybrane dla Ciebie