Miała wymienić licznik w studzience. "Zamarła ze strachu". Były na dnie

Agnieszka Potoczny-Łagowska
dMiała wymienić licznik w studzience. "Zamarła ze strachu". Były na dnie
Źródło zdjęć: © Facebook | Leśne Pogotowie - Jacek Wąsiński

Pewna osoba chciała zmienić licznik w głębokiej studzience wodomierzowej. Była w szoku, gdy na dnie znalazła 19 padalców. Błędnie wzięła je za żmije... "Zamarła ze strachu" – poinformowało na Facebooku "Leśne Pogotowie – Jacek Wąsiński", które interweniowało w sprawie.

Cała sytuacja zaczęła się od potrzeby wymiany licznika. Osoba, która miała wykonać prace, zajrzała do studzienki i zobaczyła skupisko zwierząt. Uznała je za groźne żmije i natychmiast wezwała pomoc. Na miejscu pracownicy Leśnego Pogotowia rozpoznali... 19 padalców.

Dla tych beznogich jaszczurek takie miejsce wydało się wymarzoną kryjówką na zimę: chłodno, wilgotno, bezpiecznie od mrozu. Jest tylko jeden śmiertelny haczyk – pionowe, betonowe ściany. Gdyby tam zostały, na wiosnę żadna z nich nie zdołałaby się wydostać. Studzienka stałaby się dla nich grobem – podało "Leśne Pogotowie".

Miała wymienić licznik w studzience. "Zamarła ze strachu". Były na dnie

"Leśne Pogotowie" podkreśliło, że padalec nie stanowi zagrożenia dla człowieka. To pożyteczny gad, który między innymi poluje na ślimaki, dlatego jego obecność w ogrodzie może pomagać w ochronie roślin.

Warto to powtarzać do skutku: padalec to NIE żmija i NIE wąż – wskazała organizacja.

Wypuszczenie ich w ogrodzie – jak przekazało "Leśne Pogotowie" – nie byłoby teraz dobrym rozwiązaniem. O tej porze roku zwierzęta powinny znajdować się w stanie głębokiego letargu. Przeniesienie ich na wychłodzony teren mogłoby doprowadzić do zamarznięcia, ponieważ nie zdążyłyby przygotować kolejnego zimowiska. Dodało, że wszystkie 19 osobników trafiło do ich ośrodka.

W tym miejscu padalce otrzymają warunki pozwalające bezpiecznie przeczekać zimę. Kluczowe znaczenie ma stabilna, niska temperatura, która nie zakłóci ich organizmów i nie przerwie hibernacji. Na wolność mają wrócić dopiero wiosną, gdy zrobi się cieplej.

W Polsce występują dwa gatunki padalca

Jeszcze do niedawna uważano, że w Polsce występuje tylko jeden gatunek – padalec zwyczajny. Badania genetyczne wykazały jednak, że mamy u nas także drugi, odrębny gatunek: padalca kolchidzkiego (Anguis colchica), którego spotkać można głównie na południowym wschodzie kraju (m.in. w Bieszczadach i Karpatach). Różni się od zwyczajnego m.in. układem łusek, a u wielu samców widoczne są charakterystyczne, błękitne plamki na grzbiecie – podało "Leśne Pogotowie".

Przypadek ze studzienki pokazuje, że dzikie zwierzęta mogą szukać schronienia bardzo blisko ludzkich domów, dlatego w podobnej sytuacji warto zachować spokój i wezwać specjalistyczną pomoc.

Wybrane dla Ciebie