Zatrudniają ochroniarzy. Mają pilnować kobiet przed grupami migrantów

Rada hrabstwa Essex zatrudniła prywatnych ochroniarzy, którzy mają patrolować trzy centra miast w związku z obawami mieszkańców dotyczącymi zachowania grup migrantów. Władze twierdzą, że kobiety i dziewczęta miały być przez nich zastraszane, a nawet zaczepiane gwizdami.

Zatrudniają ochroniarzy przed migrantami. Mają chronić uczenniceZatrudniają ochroniarzy przed migrantami. Mają chronić uczennice
Źródło zdjęć: © Getty Images | Will Colebourne - PA Images
Karol Osiński

Sześciu ochroniarzy od dziś patroluje Braintree, Colchester i Chelmsford. Dwuosobowe zespoły będą pracować od godz. 10 do 18, siedem dni w tygodniu. Pilotaż potrwa trzy miesiące, a jego koszt wyniesie około 118 tys. funtów plus VAT.

Ochroniarze mają zapewnić bezpieczeństwo

Akcję nazwano Operation Vanguard. Reform UK, która kontroluje radę hrabstwa Essex, twierdzi, że jest ona odpowiedzią na sygnały od mieszkańców, przede wszystkim kobiet i dziewcząt.

– Sześciu przeszkolonych ochroniarzy zapewni widoczną i uspokajającą obecność na ulicach, szczególnie dla kobiet i dzieci. Nasz przekaz jest prosty: bezpieczeństwo mieszkańców Essex jest najważniejsze – powiedział Peter Harris, lider rady hrabstwa.

Ochroniarze nie będą mieli uprawnień do zatrzymywania osób. W przypadku podejrzenia popełnienia przestępstwa będą musieli powiadomić policję. Ich zadaniem będzie również obserwowanie sytuacji i gromadzenie informacji na temat ewentualnych problemów.

Władze zdecydowały się na działania w związku z funkcjonowaniem ośrodka dla osób ubiegających się o azyl w Wethersfield. Rząd planuje zwiększyć liczbę zakwaterowanych tam migrantów z 800 do 1245 osób.

Mieszkańcy skarżą się na zachowanie migrantów

Część mieszkańców twierdzi, że obecność dużych grup mężczyzn wpływa na ich poczucie bezpieczeństwa.

– Oni stoją przy dworcu autobusowym i gwiżdżą na uczennice wysiadające z autobusów. To okropne. Wiele kobiet po prostu unika miasta w czwartki, bo panuje tam zupełnie inna atmosfera – powiedział 66-letni Mike Readon.

Inny mieszkaniec Chelmsfordu twierdził, że młodzi mężczyźni z ośrodka pojawiają się w dużych grupach, co ma powodować poczucie zastraszenia wśród kobiet i dzieci.

Jednocześnie nowa komendantka policji w Essex Rachel Nolan przekonuje, że przestępczość związana z ośrodkiem jest bardzo niska.

– Z tego, co widziałam, absolutnie nie ma powodu, by ktokolwiek obawiał się przestępczości związanej z migrantami z obozu w Wethersfield – powiedziała BBC.

Opozycja oskarża Reform o uprzedzenia

Decyzja władz spotkała się z krytyką opozycji. Radny Partii Pracy Lee Scordis przekonuje, że nie ma dowodów na wzrost przestępczości związanej z osobami ubiegającymi się o azyl.

– Ta decyzja jest wyraźnie napędzana uprzedzeniami – stwierdził.

Podobnie wypowiada się lider rady miasta Chelmsford Stephen Robinson. Jego zdaniem zwiększanie poczucia zagrożenia i utrwalanie stereotypów dotyczących osób ubiegających się o azyl nie poprawi bezpieczeństwa.

W raporcie dotyczącym Operation Vanguard rada sama przyznaje, że Ministerstwo Spraw Wewnętrznych nie znalazło dowodów na wpływ ośrodka w Wethersfield na poziom przestępczości. Jednocześnie wskazano na "anegdotyczne dowody" dotyczące strachu i poczucia zagrożenia wśród mieszkańców.

Wioska chce pozbyć się ośrodka dla migrantów

Spór o zakwaterowanie migrantów trwa również w położonej w Oxfordshire wiosce Piddington. Około 350 mieszkańców zagłosuje tam w symbolicznym referendum w sprawie "opuszczenia Wielkiej Brytanii".

Głosowanie jest protestem przeciwko planom przekształcenia dawnego terenu Ministerstwa Obrony w ośrodek dla nawet 1250 migrantów. Wynik nie będzie prawnie wiążący.

Mieszkańcy przekonują, że obiekt znajduje się zaledwie kilkaset metrów od ich domów. Jedna z mieszkanek, 61-letnia Paula Senior, twierdzi, że obawia się wychodzić do swojego ogrodu.

Brytyjski rząd zapowiada tymczasem stopniowe odejście od hoteli jako miejsc zakwaterowania osób ubiegających się o azyl. Zamiast nich mają być wykorzystywane m.in. dawne obiekty wojskowe.

Wybrane dla Ciebie