7 mln zł i wielka ucieczka. Tak złodziej chciał wymknąć się z łupem

Niemal 7 mln zł były warte kosztowności, które zniknęły z salonu jubilerskiego w Elblągu. Zamaskowany sprawca został jednak spłoszony przez ochroniarza. Jak podaje "Fakt", przed sądem pracownik ochrony opowiedział o pościgu i niezwykłej sprawności włamywacza.

.7 mln zł i wielka ucieczka. Tak złodziej chciał wymknąć się z łupem. Zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Getty Images
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Z salonu jubilerskiego w Elblągu skradziono kosztowności o wartości niemal 7 mln zł.
  • Podejrzanego namierzono dzięki zapisom monitoringu oraz śladom DNA na szlifierce kątowej.
  • Przed sądem zeznawał ochroniarz, który próbował schwytać włamywacza.

Do włamania doszło 20 kwietnia 2025 r. w Centrum Handlowym E.Leclerc w Elblągu. Celem sprawcy był salon jubilerski "Agat". Z ustaleń śledczych wynika, że mężczyzna najpierw dostał się do centrum handlowego, a następnie sforsował zabezpieczenia prowadzące do sklepu. Po wybiciu szyb wszedł do środka.

Z salonu zabrano między innymi sztabki złota, złote monety oraz wyroby jubilerskie. Prokuratura oszacowała wartość mienia na co najmniej 6 765 593 zł. To właśnie ta kwota sprawiła, że sprawa została potraktowana jako kradzież mienia wielkiej wartości.

Jak podaje "Fakt", plan nie został jednak zrealizowany do końca. W trakcie włamania sprawca został zauważony przez pracownika ochrony. Mężczyzna zaczął uciekać i pozostawił część skradzionych rzeczy.


WIDEO
230 tys. zł stracone w kilka chwil. Oszuści uderzyli w seniorów


Później okazało się, że odzyskanie łupu było jednym z pierwszych ważnych elementów śledztwa. Policjanci wykorzystali między innymi psa służbowego, który podjął trop prowadzący do porzuconego plecaka. Większą część skradzionych przedmiotów udało się odzyskać.

Sebastian S. został zatrzymany w Opolu, około 500 km od miejsca przestępstwa. Do jego zatrzymania doszło kilka tygodni po włamaniu. Mężczyzna trafił do aresztu i pozostawał w nim również później, gdy sprawa została skierowana do sądu.

Złodziej chciał wymknąć się z łupem. Nie przyznaje się do winy

Mężczyzna nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. W czasie śledztwa odmówił składania wyjaśnień. Ostatecznie prokuratura skierowała przeciwko niemu akt oskarżenia. Sprawa jest szczególnie poważna ze względu na wartość skradzionego mienia.

Zwykła kradzież z włamaniem jest zagrożona karą od roku do 10 lat więzienia. W tym przypadku wartość łupu przekroczyła jednak ustawowy próg dotyczący mienia wielkiej wartości. Dlatego oskarżonemu może grozić od 3 do nawet 20 lat więzienia

Wybrane dla Ciebie