Polska jest drugim po Hiszpanii największym producentem tych owoców w Unii Europejskiej. Z danych Ministerstwa Finansów wynika, że w 2025 r. z Polski wyeksportowano 74 tys. ton truskawek (z tego 59 tys. ton truskawek mrożonych i 15 tys. ton owoców świeżych).
Wpływy z wywozu tych owoców ukształtowały się na poziomie 166 mln euro i były o 14 proc. większe niż w 2024 r., w tym aż 83 proc. stanowiły przychody z wywozu truskawek mrożonych.
Według oficjalnych danych publikowanych przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, największym odbiorcą truskawek mrożonych z Polski jest Unia Europejska (88 proc. wolumenu – 51 tys. ton).
WIDEO"Pusta i mdła". Mówi o truskawkach, które zalewają Polskę
W 2025 r. truskawki mrożone z Polski wywożono przede wszystkim do Niemiec (17 tys. ton), Francji (9 tys. ton) i Niderlandów (7 tys. ton). Do tych krajów wyeksportowano około 57 proc. łącznego wolumenu truskawek mrożonych
Eksport truskawek świeżych odbywa się na znacznie mniejszą skalę niż truskawek mrożonych. W latach 2016–2025 z Polski wyeksportowano od 6 tys. ton do 20 tys. ton truskawek świeżych, co stanowiło od 3 proc. do 12 proc. krajowych zbiorów truskawek. W 2025 r. dominującym kierunkiem wywozu były kraje pozaunijne (76 proc. łącznego wolumenu), w tym przede wszystkim Białoruś (75 proc., 11 tys. ton). Spośród krajów unijnych największy wolumen świeżych truskawek trafił do Niemiec (0,9 tys. ton), na Litwę i do Czech (po około 0,5 tys. ton).
Na zagranicznych ryneczkach i straganach w tym np. w Niemczech polskie owoce sezonowe cieszą się ogromnym uznaniem ze względu na swoje walory smakowe.
Pan Robert opublikował w sieci zdjęcie z ryneczku w Niemczech, na którym widać cenę sprzedawanej polskiej truskawki u naszych zachodnich sąsiadów.
Za polskie truskawki klasy pierwszej trzeba zapłacić 9 euro za kilogram. Przy obecnym kursie walut daje to kwotę niemal 39 złotych. Trzeba wziąć pod uwagę, że jest to koniec sezonu na truskawki.
Dzisiaj dla odmiany zdjęcie z kategorii "wakacyjny paragon grozy" - ironizuje pan Robert.