Najważniejsze informacje
- Prokuratura postanowiła uchylić tymczasowy areszt wobec rolnika z Gliwic.
- Mężczyzna odpowie za podstawową formę zniszczenia mienia, nie za przestępstwo znacznej wartości.
- W miejsce aresztu wprowadzono dozór policyjny i poręczenie majątkowe.
Zmiana kwalifikacji czynu po nowym kosztorysie
Jak poinformował zastępca prokuratora rejonowego Miłosz Żymełka, prowadzący śledztwo w tej sprawie przez ostatni tydzień przeprowadzili szereg czynności dowodowych.
Przez cały tydzień były prowadzone obszerne czynności dowodowe. Przesłuchiwani byli świadkowie, uzyskaliśmy kosztorys naprawy i dokumentację. Wynika z niej, że aktualnie szkoda wynosi około 184 tys. zł — przekazał "Faktowi" prokurator Miłosz Żymełka.
Dozór policyjny zastępuje areszt
Na podstawie nowej wyceny rolnik nie odpowiada już za przestępstwo znacznej wartości, lecz za podstawową formę zniszczenia mienia (art. 288 kodeksu karnego). Prokuratura zrezygnowała z tymczasowego aresztu i zdecydowała się na środki o charakterze wolnościowym: dozór policji i poręczenie majątkowe. Wysokość poręczenia pozostaje niejawna, podobnie jak szczegóły dotyczące dozoru.
Kulisy decyzji prokuratury
O kulisach zmiany środka zapobiegawczego szerzej mówiła wcześniej rzeczniczka Sądu Okręgowego w Gliwicach, Agata Dybek-Zdyń.
Prokurator jest gospodarzem tego postępowania i może na każdym etapie zmienić swoją decyzję. Jeżeli uzna, że wszystkie czynności zostały wykonane, może sam uchylić środek zapobiegawczy, zastosować środki wolnościowe albo w ogóle z nich zrezygnować — cytuje rzeczniczkę "Fakt".
Obrona rolnika i reakcje bliskich
W sprawie brał udział adwokat Adam Szewc z Gliwic, którego rodzina ustanowiła pełnomocnikiem. Wcześniej obrońca próbował zaskarżyć decyzję o areszcie, jednak – zgodnie z informacjami rzeczniczki sądu — wniosek nie wywołał skutków procesowych. Ostatecznie o losie aresztu zdecydowała prokuratura, która zakończyła już czynności i uruchomiła formalności zwolnienia podejrzanego.