"Dobry dzień dla Putina". Duńskie media komentują

Duńskie media krytykują publiczny spór między państwami nordyckimi po telefonie przywódców Finlandii i Norwegii do Władimira Putina. Jak wskazuje PAP, komentatorzy podkreślają, że podział w Europie Północnej może osłabić wsparcie dla Ukrainy i ułatwić działania rosyjskiej propagandy.

Władimir PutinWładimir Putin
Źródło zdjęć: © EPA, PAP | PAVEL BEDNYAKOV / POOL
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Alexander Stubb i Jonas Gahr Støre rozmawiali telefonicznie z Władimirem Putinem o przyszłych negocjacjach dotyczących zakończenia wojny.
  • Premierka Danii Mette Frederiksen oraz premier Szwecji Ulf Kristersson skrytykowali brak szerszej koordynacji inicjatywy.
  • Duńskie media oceniają, że Rosja może wykorzystać spór do podważania europejskiej jedności i pomocy dla Ukrainy.

We wtorek prezydent Finlandii Alexander Stubb i premier Norwegii Jonas Gahr Støre zadzwonili do Władimira Putina. Ich rozmowa odbyła się po spotkaniu z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim i dotyczyła stanowiska obu państw wobec przyszłych negocjacji pokojowych. Jak podaje PAP, fiński i norweski przywódcy przekonywali, że działali na prośbę ukraińskiego prezydenta.

Komentatorzy w Danii uznali jednak, że telefon wywołał niepotrzebny rozdźwięk między sojusznikami. Dziennik "Berlingske" napisał, że Stubb i Stoere, kontaktując się z Putinem, "dali mu to, czego zawsze pragnął: klin wbity w samo serce Europy". "Politiken" opublikował komentarz zatytułowany "Dobry dzień dla Putina" i wezwał państwa nordyckie do szybkiego porozumienia.


WIDEO
Trump potwierdził rozmowy. Mówił o spotkaniu z Zełenskim i Putinem

"Kraje nordyckie oraz Europa muszą zatem szybko znaleźć platformę porozumienia i nawiązać dialog, w przeciwnym razie pozostanie jeden zwycięzca: Władimir Putin" – podkreślono w komentarzu gazety "Politiken". Z kolei "Jyllands-Posten" ocenił, że rosyjski przywódca zaczął czerpać korzyści z rozmowy niemal natychmiast. Gazeta zaznaczyła jednak, że współpraca państw nordyckich prawdopodobnie przetrwa obecne nieporozumienie.

Rosyjska propaganda może wykorzystać spór

Duński nadawca publiczny DR przytoczył opinię Flemminga Splidsboela z Duńskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Ekspert uważa, że rosyjska propaganda przedstawiła rozmowę jako dowód rosnącej pozycji Putina. "Narracja jest taka, że on,"wielki przywódca", radzi sobie dobrze, a teraz oni (Finlandia i Norwegia) zabiegają o rozmowę z Putinem" – ocenił Splidsboel.

Według eksperta Rosja może także promować przekaz, że europejscy przywódcy uznali wojnę w Ukrainie za przegraną. "Jyllands-Posten" ostrzegł natomiast, że Moskwa będzie próbowała wykorzystać różnice zdań w Europie Północnej przede wszystkim do osłabienia trwałości pomocy dla Ukrainy.

Krytyka ze strony Danii i Szwecji

Inicjatywę skrytykowała Mette Frederiksen, która podczas wizyty w Helsinkach podkreśliła potrzebę wypracowania wspólnego europejskiego stanowiska wobec Putina. Premierka Danii zaznaczyła, że rozmowa nie była dostatecznie szeroko uzgodniona z partnerami. Sceptycznie wypowiedział się również Ulf Kristersson, premier Szwecji kierujący ustępującym rządem.

Stubb i Støre później wyjaśnili, że poinformowali sojuszników o planowanym kontakcie z rosyjskim prezydentem. Premier Norwegii oświadczył, że rozmowa miała służyć bezpośredniemu przekazaniu stanowiska w sprawie działań prowadzących do zakończenia wojny. Stubb określił ją jako "bezpośrednią i merytoryczną", a obaj politycy podkreślili, że występowali w imieniu Finlandii i Norwegii, nie całej Europy.

Wybrane dla Ciebie