Nie było wypadku. Dominik Raczkowski z "Warsaw Shore" sfingował swoją śmierć

24-letni Dominik Raczkowski, uczestnik programu "Warsaw Shore", dla żartu sfingował własną śmierć. W "nekrologu" napisano, że zginął w wypadku samochodowym.

Dominik Raczkowski Dominik Raczkowski zażartował sobie z fanów i mediów
Źródło zdjęć: © Instagram

Dominik Raczkowski to jeden z uczestników show MTV "Warsaw Shore". Znajomi przekazali na Instagramie, że 24-latek miał on wypadek - potrącił go samochód. Następnie miał walczyć o życie w szpitalu i w wyniku licznych obrażeń umrzeć.

Po wydarzeniu odzywał się, komunikował, choć mówił, że nie może się ruszyć, bo go wszystko boli i nie czuje nic od pasa w dół - relacjonowali jego znajomi.

"Cudowne zmartwychwstanie"

Szybko jednak wyszło na jaw, że nic takiego nie miało miejsca. Media nie były w stanie potwierdzić daty pogrzebu Raczkowskiego w parafii w Katowicach. Sprytni internauci szybko wywęszyli, że aspirujący celebryta wcale nie umarł, a podali to w wątpliwość również jego znajomi z programu.

We wtorek późnym wieczorem sam "zmartwychwstały" Dominik ogłosił , że wcale nie umarł. W serwisie YouTube pojawiło się nagranie "Daliście się zrobić w ch***", gdzie przyznaje, że sfingował własną śmierć. Jak twierdzi, chciał pokazać, że "influencerzy nami manipulują".

Raczkowski zarzuca mediom, że nie zweryfikowały informacji o jego śmierci, jednak zaznaczył, że Pudelek próbował się z nim skontaktować. Portal jako jeden z niewielu nie opublikował sensacyjnych wieści, właśnie z powodu braku dowodów na śmierć celebryty. Nam pozostaje jedynie przeprosić czytelników za wprowadzenie ich w błąd.

Nana i Łukasz "Hotelu Paradise" o zarabianiu na Instagramie

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
"Kultura kierowcy, człowieku". Nagranie z Ostrowa Wielkopolskiego niesie się w sieci
"Kultura kierowcy, człowieku". Nagranie z Ostrowa Wielkopolskiego niesie się w sieci
Z plebanii zniknęło 100 tys. zł. "Może złodziej się opamięta"
Z plebanii zniknęło 100 tys. zł. "Może złodziej się opamięta"
Takie podpisy odkryto w miejscu Ostatniej Wieczerzy. Były na ścianach
Takie podpisy odkryto w miejscu Ostatniej Wieczerzy. Były na ścianach
Tymczasem na Węgrzech. Orbán gotował szynkę, Magyar pokazał kiełbaskę
Tymczasem na Węgrzech. Orbán gotował szynkę, Magyar pokazał kiełbaskę
Szukali go od piątku. Lawina porwała narciarza ze Słowacji
Szukali go od piątku. Lawina porwała narciarza ze Słowacji
Święconki 212 m pod ziemią. Tak wyglądały w kopalni soli w Bochni
Święconki 212 m pod ziemią. Tak wyglądały w kopalni soli w Bochni
Odkryła oszustwo przed wyborami na Węgrzech? "Nie mogę uwierzyć"
Odkryła oszustwo przed wyborami na Węgrzech? "Nie mogę uwierzyć"
Czerwony alert w Norwegii. Służby apelują o pozostanie w domach.
Czerwony alert w Norwegii. Służby apelują o pozostanie w domach.
Koniec poszukiwań 56-latki z Łodzi. Policja potwierdza
Koniec poszukiwań 56-latki z Łodzi. Policja potwierdza
Jak malowane. Leśnicy pokazali zdjęcie ptasich "pisanek"
Jak malowane. Leśnicy pokazali zdjęcie ptasich "pisanek"
Odnaleźli ją po 32 latach. Zaskakujące rozwiązanie sprawy
Odnaleźli ją po 32 latach. Zaskakujące rozwiązanie sprawy
Pacjentka płonęła w łóżku. Tragiczny pożar w szpitalu w Berlinie
Pacjentka płonęła w łóżku. Tragiczny pożar w szpitalu w Berlinie