Najważniejsze informacje
- W północnych i wschodnich województwach ma padać niemal codziennie przez dwa tygodnie.
- Prognozy wskazują miejscami do 100 litrów deszczu na metr kwadratowy.
- Temperatury w najcieplejszych dniach mogą nie przekraczać 15 stopni.
Nietypowy układ baryczny zaburza lato
Za anomalią pogodową stoi nietypowa sytuacja baryczna nad Europą. Nad wschodnią i północną częścią kontynentu utrzymują się niże, które sprowadzają do Polski ciągłe, a momentami bardzo intensywne opady. Jak podaje TwojaPogoda.pl, szczególnie narażone na deszcze są województwa: pomorskie, warmińsko-mazurskie, podlaskie, lubelskie, podkarpackie oraz obszary nadmorskie i górskie.
Fala ulew i chłód w środku lata
W regionach północnych i wschodnich letni wypoczynek może okazać się trudny do zrealizowania zgodnie z planami. Przewidywane są nie tylko przelotne opady, ale także długotrwałe deszcze i burze z silnym wiatrem. TwojPogoda.pl informuje, że na Pomorzu, Mazurach, Podlasiu czy nad Bałtykiem temperatura może spaść nawet do 15 stopni w najcieplejszym momencie dnia, a odczuwalnie – z powodu wiatru sięgającego 70-80 km/h – będzie to zaledwie 10-12 stopni.
Modele pogodowe: Gdzie spadnie najwięcej deszczu?
Amerykański model GFS oraz europejski ECMWF prognozują, że przez najbliższe dwa tygodnie suma opadów w tych rejonach przekroczy 30-50 litrów na metr kwadratowy, a lokalnie może dojść nawet do 100 litrów. Już pierwsza fala ulew, spodziewana w dniach 7-9 lipca, ma przynieść aż 50 litrów wody na metr kwadratowy. Zjawiska te mogą być szczególnie uciążliwe dla osób korzystających z urlopu nad jeziorami i morzem.
Kiedy pogoda się poprawi? Co dalej z latem 2026?
Choć część prognoz zapowiada chłodny i deszczowy lipiec, najnowsze wyliczenia modelu ECMWF, prezentowane przez IMGW, pokazują zupełnie inny scenariusz. Z prognoz wynika, że w najbliższych dniach do Polski wróci ciepła aura, a temperatury będą systematycznie rosły.
Już od piątku termometry w wielu regionach pokażą 24–26°C, a w weekend zrobi się jeszcze cieplej. W zachodniej i południowo-zachodniej Polsce prognozowane są temperatury sięgające 27–30°C. Ciepło ma utrzymać się także w kolejnym tygodniu, kiedy w wielu miejscach kraju odnotowywane będzie od 24 do 30°C.
Oznacza to, że prognozy IMGW znacząco różnią się od przewidywań mówiących o dominacji chłodu i opadów, zwłaszcza na północy i wschodzie kraju. Według tych wyliczeń modeli pogodowych druga dekada lipca może upłynąć pod znakiem letnich, a miejscami wręcz gorących temperatur.