Silne gradobicie i wichury, które nawiedziły zachodnią Polskę, stały się przyczyną wyjątkowo poważnych strat wśród lokalnych gospodarstw. Jak donosi portal Agro Profil, wielu rolników określa minione zdarzenia jako katastrofalne – grad wymłócił zboża, wyłamał kukurydzę, a plantacje buraka cukrowego zostały niemal całkowicie zniszczone.
Katastrofa po gradobiciu
Rośliny uprawiane w okolicach Osowej Sieni w województwie lubuskim ucierpiały w szczególności. Według relacji miejscowych gospodarzy, grad osiągał wielkość kurzego jajka i wystarczyło zaledwie kilka minut, by doszczętnie zniszczyć uprawy znajdujące się na trasie burzy. Ucierpiały również budynki i domy – silny wiatr pozrywał dachy, a na drogach zalegały połamane drzewa i konary, które blokowały dojazd do pól.
- Są 100 proc. straty w uprawie kukurydzy. Grad był wielkości kurzego jajka. Przez 35 lat jak tutaj uprawiamy ziemię to czegoś takiego nie było - mówi w rozmowie z Agro Profil Damian Chojnacki.
Garaż zalany po sufit. Kamera Tesli nagrała, co działo się po nawałnicy w Warszawie
Dla upraw buraka cukrowego skutki są wyjątkowo poważne. Stopień zniszczenia liści sprawił, że rośliny muszą poświęcić energię na odbudowę części zielonych zamiast rozwoju korzeni i gromadzenia cukru. Na tym nie kończą się problemy – jak podkreślają rolnicy, uszkodzone tkanki buraków mogą teraz łatwo stać się miejscem infekcji grzybowych i bakteryjnych.
Wielkopolscy rolnicy mierzą się z całkowitymi stratami
Podobna sytuacja panuje na terenie Goniębic, Koronowa, Żakowa oraz Wilkowic w Wielkopolsce. Izba Rolnicza w Lesznie podkreśla, że na wielu polach nie ma już co oceniać – zboża zostały wymłócone, kukurydza połamana na całej długości. Uprawy grochu, rzepaku czy kukurydzy zostały zniszczone niemal w całości, a rolnicy podkreślają, że żniwa w tym roku nie będą miały większego znaczenia. W wielu przypadkach nie uda się uratować żadnej części uprawy.
Dla hodowców bydła sytuacja jest równie poważna. W miejscowościach takich jak Żakowo czy Drzeczkowo, gdzie podstawową działalnością jest produkcja mleka, kukurydza przeznaczona na paszę została doszczętnie zniszczona. Rolnicy obawiają się, że bez kukurydzy będą zmuszeni kupować droższą paszę, co przy obecnych kosztach może zagrozić funkcjonowaniu gospodarstw.
Uruchomienie wsparcia i szacowanie strat po burzy
Izba Rolnicza z Leszna informuje o rozpoczęciu działań pomocowych – do wojewody zostanie złożony wniosek o wsparcie finansowe dla najbardziej poszkodowanych rolników. Według przedstawicieli samorządu zaciąganie kolejnych kredytów nie rozwiąże problemu strat sięgających 100 proc. Tegoroczne tragedie pogodowe sprawiły, że rolnikom niezbędne są bezpośrednie formy pomocy finansowej, które pozwolą im utrzymać gospodarstwa i odbudować produkcję w kolejnym sezonie.
Już teraz w poszczególnych gminach uruchamiane są komisje do szacowania strat. Producenci rolni mogą zgłaszać wnioski o ocenę zniszczeń upraw i gospodarskich zabudowań. Jak podkreślają rolnicy, bez szybkiej pomocy odbudowa wielu gospodarstw może okazać się niemożliwa.