Co on zrobił?! Koszmarny błąd bramkarza

Do niecodziennego zdarzenia doszło podczas meczu angielskiej League Two (czwarty poziom rozgrywek) pomiędzy drużynami Newport i Bradford City (1:1). Bramkarz gości Harry Lewis wybiegł, aby złapać długą piłkę zagraną przez rywali. Zasugerował się jednak liniami do rugby, jakie pozostały w niektórych miejscach na boisku.

Bramkarz Bradford City popełnił koszmarny błądBramkarz Bradford City popełnił koszmarny błąd
Źródło zdjęć: © Twitter | AlfieBCAFC

Drużyna Bradford City walczy o awans do angielskiej League One (trzeci poziom rozgrywkowy). Aktualnie zajmuje szóste miejsce, które jest premiowane grą w fazie play-off.

W ostatnią sobotę ekipa ta mierzyła się na wyjeździe z 18. w tabeli Newport. Już w pierwszej połowie doszło do niespodziewanej sytuacji.

Bramkarz gości Harry Lewis wybiegł do długiej piłki. Najwyraźniej pomyliły mu się linie namalowane na boisku i był przekonany o tym, że wciąż znajduje się w polu karnym. Nie zastanawiał się i złapał piłkę w ręce.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

#dziejesiewsporcie: jak zarobić dużą kasę w parę sekund? Właśnie tak!

Fatalna pomyłka podczas meczu. To zrobił bramkarz

Problem w tym, że znajdował się na 25. metrze. Namalowana linia natomiast była wykorzystywana przy okazji meczu rugby, który odbywał się wcześniej na tym samym obiekcie (zobacz nagranie zamieszczone poniżej).

Sędzia był wyrozumiały dla Lewisa. Pokazał bramkarzowi żółtą kartkę. Nagranie tej wpadki szybko obiegło sieć i zostało obejrzane ponad pół miliona razy.

Jeszcze przed przerwą Bradford City wyszło na prowadzenie. Bramkę w 36. minucie strzelił doświadczony Andy Cook.

W drugiej połowie Bradford zaliczyło kolejną wpadkę. Piłkę do własnej siatki skierował Liam Ridehalgh. W ten sposób doprowadził do remisu. Wynik spotkania nie uległ już zmianie.

Harry Lewis będzie musiał szybko zapomnieć o swoim niepowodzeniu. Już w najbliższą sobotę, 18 marca o godz. 14:00, jego drużyna podejmowała będzie Hartlepool. Zespół ten wygrał tylko jeden z dziesięciu ostatnich meczów i walczy o utrzymanie w lidze.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Awantura na pokładzie samolotu. Awaryjne lądowanie w Brukseli
Awantura na pokładzie samolotu. Awaryjne lądowanie w Brukseli
Policjanci interweniowali w domu zakonnic. Jest komentarz z policji
Policjanci interweniowali w domu zakonnic. Jest komentarz z policji
"Leśne randki". Aż rozbłysły im oczy. Leśnicy złapali na fotopułapce
"Leśne randki". Aż rozbłysły im oczy. Leśnicy złapali na fotopułapce
Dramat mieszkańców Gdańska. "Woda leje się z sufitu, po ścianach, z lamp"
Dramat mieszkańców Gdańska. "Woda leje się z sufitu, po ścianach, z lamp"
Takiej sytuacji nie było od 1886 r. Rekordowy spadek poziomu wody w Bałtyku
Takiej sytuacji nie było od 1886 r. Rekordowy spadek poziomu wody w Bałtyku
Poraniony i ledwo żywy. Ktoś skatował królika. Szukają oprawcy
Poraniony i ledwo żywy. Ktoś skatował królika. Szukają oprawcy
Największe zoo w Polsce nadal pozostaje zamknięte. Podano powód
Największe zoo w Polsce nadal pozostaje zamknięte. Podano powód
Epstein miał obsesję. Córka miss nazywała go "wujkiem". "Chciał ją poślubić"
Epstein miał obsesję. Córka miss nazywała go "wujkiem". "Chciał ją poślubić"
Ukradł tablicę rejestracyjną. Powiesił ją nad rodzinnymi zdjęciami
Ukradł tablicę rejestracyjną. Powiesił ją nad rodzinnymi zdjęciami
Aż zatrzymali samochód. W ogóle się nie boją. Już ponad 120 tys. odsłon
Aż zatrzymali samochód. W ogóle się nie boją. Już ponad 120 tys. odsłon
Policja odzyskała "głowę" rycerza. Zatrzymano też podejrzanych
Policja odzyskała "głowę" rycerza. Zatrzymano też podejrzanych
Nie wpuścił strażników miejskich do domu. Sprawa trafi do sądu
Nie wpuścił strażników miejskich do domu. Sprawa trafi do sądu