"Nie mamy żadnego wpływu". Krytyczny głos Igi Świątek

Sezon tenisowy 2024 rozkręca się na dobre, a już mówi się o tym, w jaki sposób zostanie zakończony. Turniej WTA Finals ma zostać rozegrany w Arabii Saudyjskiej, co budzi mieszane uczucia w środowisku.

INDIAN WELLS, CALIFORNIA - MARCH 10: Iga Swiatek of Poland talks to the media after defeating Linda Noskova of the Czech Republic in the third round on Day 8 of the BNP Paribas Open at Indian Wells Tennis Garden on March 10, 2024 in Indian Wells, California (Photo by Robert Prange/Getty Images)Na zdjęciu: Iga Świątek (Photo by Robert Prange/Getty Images)
Źródło zdjęć: © GETTY | Robert Prange

Iga Świątek przebywa aktualnie w Stanach Zjednoczonych, gdzie rozgrywa turniej Indian Wells. Polka dotarła już do czwartej rundy, w której to - we wtorek - zmierzy się z Julią Putincewą. Reprezentantka Polski jest przy tym aktywna medialnie, przede wszystkim podczas konferencji prasowych.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Przejął piłkę na środku boiska. A później zrobił szalony rajd [WIDEO]

Podczas jednej z nich pojawił się wątek organizacji turnieju kończącego sezon 2024. Wszystko wskazuje na to, choć wciąż brak oficjalnego potwierdzenia, że impreza WTA Finals rozegrana zostanie w Arabii Saudyjskiej.

Nie mam żadnego wpływu na tego typu decyzje. Lepiej zadać to pytanie bezpośrednio WTA, ponieważ to oni mają zawsze aktualną wiedzę. Ja jestem już zmęczona śledzeniem tych wszystkich informacji, wolę się skupić na tym, co mam do zrobienia tu i teraz - przyznała wprost.

Świątek już w przeszłości nie kryła się z krytyką organizacji WTA, negatywnie wyrażając się m.in. o sposobie komunikacji pomiędzy jej władzami a tenisistkami. Zwracała uwagę między innymi na brak konsultacji przy ustalaniu kalendarzu sezonu. Wygląda na to, że nic się w tej sprawie nie zmieniło, a zawodniczki muszą pokornie przyjąć decyzje WTA.

W środowisku tenisowym pojawia się natomiast obawa, że takie kraje jak Arabia Saudyjska, swoimi ogromnymi środkami przyciągać będą coraz więcej turniejów pokazowych, a co za tym idzie - angażować czołowych tenisistów. To może odbić się na losie imprez o znacznie mniejszej randze.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Tymczasem na Węgrzech. Orbán gotował szynkę, Magyar pokazał kiełbaskę
Tymczasem na Węgrzech. Orbán gotował szynkę, Magyar pokazał kiełbaskę
Szukali go od piątku. Lawina porwała narciarza ze Słowacji
Szukali go od piątku. Lawina porwała narciarza ze Słowacji
Święconki 212 m pod ziemią. Tak wyglądały w kopalni soli w Bochni
Święconki 212 m pod ziemią. Tak wyglądały w kopalni soli w Bochni
Odkryła oszustwo przed wyborami na Węgrzech? "Nie mogę uwierzyć"
Odkryła oszustwo przed wyborami na Węgrzech? "Nie mogę uwierzyć"
Czerwony alert w Norwegii. Służby apelują o pozostanie w domach.
Czerwony alert w Norwegii. Służby apelują o pozostanie w domach.
Koniec poszukiwań 56-latki z Łodzi. Policja potwierdza
Koniec poszukiwań 56-latki z Łodzi. Policja potwierdza
Jak malowane. Leśnicy pokazali zdjęcie ptasich "pisanek"
Jak malowane. Leśnicy pokazali zdjęcie ptasich "pisanek"
Odnaleźli ją po 32 latach. Zaskakujące rozwiązanie sprawy
Odnaleźli ją po 32 latach. Zaskakujące rozwiązanie sprawy
Pacjentka płonęła w łóżku. Tragiczny pożar w szpitalu w Berlinie
Pacjentka płonęła w łóżku. Tragiczny pożar w szpitalu w Berlinie
Była godzina 12:50. Taki widok na Krupówkach
Była godzina 12:50. Taki widok na Krupówkach
Niepokojący e-mail. Chciał ujawnić prawdę o Epsteinie
Niepokojący e-mail. Chciał ujawnić prawdę o Epsteinie
Zaraza w Rosji? Doniesienia o masowym uboju
Zaraza w Rosji? Doniesienia o masowym uboju