"Pękło mi serce". Przejmujący wpis żony piłkarza reprezentacji Polski

72

Czytając wpisy na instastories Pauliny Piątek trudno powstrzymać łzy. Żona Krzysztofa Piątka poinformowała, że zmarła dziewczynka, którą małżeństwo odwiedziło dwa lata temu w szpitalu. "Życie jest tak cholernie niesprawiedliwe" - wyznaje z bólem.

"Pękło mi serce". Przejmujący wpis żony piłkarza reprezentacji Polski
Paulina Piątek (Instagram)

Dwa lata temu Krzysztof Piątek, napastnik reprezentacji Polski i Herthy Berlin, wraz z żoną Pauliną Piątek odwiedzili, na zaproszenie Fundacji Przylądek Nadziei, oddział onkologii dziecięcej w jednym ze szpitali we Wrocławiu.

Dla partnerki piłkarza było to podwójne przeżycie. Sama - o czym poinformowała na instastories - jako dziecko trafiła właśnie do tej placówki z podejrzeniem białaczki.

Dwa lata temu, wraz z pracownikami szpitala, para rozpoczęła obchód po salach. "Było cholernie ciężko, ale uważam, że każdy z nas powinien tego doświadczyć" - podkreśliła Paulina Piątek. W pewnym momencie stanęli przy sali 3,5 letniej Julii. "I tak poznaliśmy mały cud" - przyznała żona reprezentanta Polski.

"Cudowne, śliczne, radosne dziecko. Pomimo tego, że chorowała i większość swojego krótkiego życia spędziła w szpitalu, mogłaby tu nas wszystkich nauczyć radości, dowcipu, uśmiechu i dostrzegania małych rzeczy…" - tak opisała dziewczynkę Paulina Piątek.

Niestety, żona piłkarza otrzymała smutną wiadomość, że dziewczynka zmarła. "Życie jest tak cholernie niesprawiedliwe i tak okrutne (...). Nie potrafię się z tym pogodzić i nie chcę. Chociaż wiem, że już nie cierpi. Nie mogę opanować łez... Pękło mi serce. Kochamy Cię, nasz Gołąbku" - zakończyła wzruszający wpis, po którym trudno powstrzymać łzy.

Zobacz także: Żużel. Greg Hancock mówi o pracy z zawodnikami Betard Sparty Wrocław
Autor:
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić