Śmierć 11-letniej Polki w Grecji. Świadek ujawnia. "Ratowniczka stała sparaliżowana"
Po tragedii, do której doszło 30 sierpnia w hotelu w Chanii na Krecie, świadkowie mówią o zaniedbaniach - pracowników hotelu, ale i służb wezwanych na miejsce. Z ich relacji wynika, że do działań ratunkowych ruszyli przede wszystkim turyści. - Ratowniczka, młoda dziewczyna, stała sparaliżowana - powiedział w rozmowie z polsatnews.pl pan Łukasz - turysta, który wraz z żoną próbował ratować życie dziecka.
A. Polak